"Zmora" na ekranie. Serial trafił do HBO Max
Robert Małecki o tym, czy jest dla niego tytułowa "Zmora"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: HBO
"Zmora" to bestsellerowa powieść kryminalna Roberta Małeckiego, wydana w 2021 roku. 2 października na platformie HBO Max zadebiutował serial pod tym samym tytułem, oparty na książce. Główną bohaterką jest dziennikarka Kama Kosowska, w której postać wciela się Magdalena Cielecka.
W rolę bezkompromisowej dziennikarki wciela się znakomita Magdalena Cielecka
Źródło zdjęcia: HBO
Czym jest tytułowa zmora? Dla Roberta Małeckiego to przede wszystkim opowieść o przeszłości, przemocy rówieśniczej i relacjach, które pozostawiają ślad na całe życie.
- Dla mnie jest opowieścią o tym, co było. O trudnej przeszłości. O przemocy rówieśniczej. O tym, kim byliśmy i jacy byliśmy dla siebie - mówi pisarz.
Jak wspomina, w jego szkole podstawowej w jednym roczniku było bardzo dużo klas. Intensywne życie szkolne i podwórkowe nie zawsze oznaczało dobre relacje między rówieśnikami.
- Nie zawsze byliśmy dla siebie mili, sympatyczni, pomocni. Więc trochę o tym jest ta opowieść. O takiej zmorze, która potrafi nas gnębić i każe zastanawiać się, kim naprawdę byliśmy - tłumaczy Małecki.
Policjant, który wraca do spraw sprzed lat
W serialu ważną rolę odgrywa policjant zajmujący się nierozwiązanymi sprawami z przeszłości. Wcielający się w niego Piotr Żurawski podkreśla, że jego bohater działa inaczej niż funkcjonariusze znani z typowych kryminałów.
- Pracuje w archiwum X, więc rozwiązuje sprawy sprzed kilkudziesięciu lat. Nie jest bezpośrednio narażony na niebezpieczeństwo, ale jest precyzyjnym, chirurgicznym gościem, który musi dotrzeć do tych zmór sprzed lat, zadać trudne pytania i wydobyć prawdę na światło dzienne - opowiada aktor.
Jak dodaje, praca policjanta polega nie tylko na odtworzeniu wydarzeń, ale również na zmierzeniu się z ludźmi i ich wspomnieniami.
Żurawski przyznaje, że granie postaci pozornie mniej dynamicznej, pracującej przede wszystkim przy biurku, może być większym wyzwaniem niż wcielanie się w bohatera uczestniczącego w pościgach czy bójkach.
- Takiego, co biega po tartakach, gra się łatwiej. Ktoś, kto siedzi za biurkiem, jest drobiazgowy, jest z pozoru mniej ciekawy, jest trudniejszy do zagrania. To wymaga większego skupienia i otwarcia się na inne środki. W moim zawodzie, jeśli coś wydaje ci się za łatwe, musisz sobie to natychmiast utrudnić. Bo inaczej będziesz się nudził i ty, i widzowie - mówi aktor.
Bezkompromisowa dziennikarka wraca do Torunia
Jedną z głównych postaci "Zmory" jest Kama Kosowska, dziennikarka grana przez Magdalenę Cielecką. W serialu bohaterka wraca do Torunia po wydarzeniach, które zmuszają ją do pożegnania się z dotychczasową pracą i pozycją zawodową.
Robert Małecki zaznacza, że serialowa postać różni się pod pewnymi względami od bohaterki znanej z jego powieści.
- Kama Kosowska jest bezkompromisową dziennikarką, która wraca do Torunia w serialu. Chodzi o postać, która wiele osiągnęła w swoim zawodzie, ale z jakiegoś powodu musi się pożegnać z intratną pracą i pewnym szacunkiem w tym zawodzie - mówi autor.
W książce punkt wyjścia jest inny. Powieściowa Kama wraca jako niespełniona dziennikarka. Małecki podkreśla jednak, że podoba mu się ekranowa interpretacja bohaterki.
- To, co Magda Cielecka zrobiła na ekranie, bardzo mi się podoba. To jest rzeczywiście bardzo mocne i intensywne - ocenia pisarz.
Będzie druga część "Zmory"
Robert Małecki na antenie TVN24 zdradził również, że historia doczekała się literackiej kontynuacji. Początkowo traktował powieść jako zamkniętą całość, ale rozmowy po realizacji serialu skłoniły go do powrotu do bohaterów.
- Pomyślałem sobie: napisałem powieść typu stand-alone, zamkniętą. To jednak, jak pada takie hasło, mówię: "potrzymajcie mi piwo" i biorę się do roboty - opowiada.
W ten sposób powstała druga część zatytułowana "Zmora. Czarna toń". Kontynuowane są w niej losy Kamy Kosowskiej i komisarza Tomasza Korcza. Tym razem czytelnicy mają poznać bliżej również samego policjanta.
- Pierwsza część była poświęcona głównie Kamie, więc w drugiej szukamy zmory u komisarza - zapowiada Małecki.
Nowa historia ma przynieść kolejną sprawę kryminalną i pozwolić lepiej poznać bohatera, który dotąd pozostawał nieco w cieniu dziennikarki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.