Sikorski punktuje kłamstwa Ławrowa w ONZ. "Jest sposób, by to rozwiązać"

- Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej wymienił mnie z imienia i nazwiska, więc czuję, że muszę przede wszystkim udzielić odpowiedzi - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski podczas debaty na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.
- Nazwał on wydarzenia z 2014 roku w Kijowie na Ukrainie "krwawym zamachem stanu". Byłem tam rzeczywiście wraz z ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Francji i nie doszło do żadnego zamachu stanu - zauważył Sikorski.
Stwierdził, że ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz został odwołany ze stanowiska przez demokratycznie wybrany parlament Ukrainy, w tym przez jego własną partię, ponieważ "dopuścił się masakry, w której zginęło 100 lub więcej ukraińskich cywilów".
Więcej informacji wkrótce.
Wcześniej głos podczas Rady Bezpieczeństwa ONZ zabrał rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Wojnę w Ukrainie nazwał "specjalną operacją wojskową" - tak rosyjska propaganda nazywa pełnoskalową inwazję Rosji.
Rosja w ONZ o wojnie w Ukrainie: Nie zamierzamy robić przerwy
- Chciałbym powtórzyć, że nie zamierzamy robić przerwy w naszej specjalnej operacji wojskowej. Europa po prostu chce zrobić przerwę i wykorzystać ją, aby dozbroić kijowski reżim, który wyraźnie i bezczelnie stosuje metody terrorystyczne - powiedział Ławrow, występując w Radzie tuż po spotkaniu z sekretarzem stanu USA Marco Rubio.
W długim wystąpieniu rosyjski minister oskarżył europejskich przywódców o sprowokowanie wojny, twierdząc, że gdyby nie oni, Ukraina nadal miałaby dziś granice z 1991 r. Oskarżył też Europę o doprowadzenie do upadku "porozumienia z Anchorage", do jakiego rzekomo doszło w sierpniu 2025 roku podczas spotkania przywódców USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce.
Chiny: Wzywamy do zakończenia walk tak szybko jak to możliwe
Podczas Rady Bezpieczeństwa ONZ przemówił również stały przedstawiciel Chin w ONZ Fu Cong.
Chiński ambasador wezwał obie strony konfliktu do "powściągliwości" i "zakończenia walk tak szybko jak to możliwe". Fu przypomniał stanowisko Pekinu, który opowiada się za poszanowaniem integralności terytorialnej wszystkich krajów, zasad Karty Narodów Zjednoczonych, "uzasadnionych obaw dotyczących bezpieczeństwa" i negocjacji pokojowych.
Twierdził też, że Chiny, będące głównym dostawcą sprzętu podwójnego przeznaczenia i importerem rosyjskiej ropy i gazu, nie są stroną w wojnie. - Działamy wyłącznie w sposób sprzyjający pokojowi i od ponad czterech lat nieustannie pracujemy nad promowaniem rozmów pokojowych - oświadczył.
"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.