Wojciech Król zabrał głos po usłyszeniu zarzutów. "Prokuratura Europejska chciała zastawić pułapkę na rząd"
Król w nowym wywiadzie zdecydowanie odrzuca zarzuty korupcyjne przedstawione mu przez Prokuraturę Europejską, przekonując, że jego sprawa ma kontekst polityczny. Poseł, któremu EPPO zarzuca m.in. przyjmowanie korzyści majątkowych od przedsiębiorców w zamian za pośrednictwo przy zamówieniach związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (projekt finansowany także ze środków UE) twierdzi, że jest niewinny.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Kiedy dowożono mnie do sądu, byłem wewnętrznie pogodzony, że najbliższe trzy miesiące spędzę za kratkami, choć nie mieściło się to w moim poczuciu sprawiedliwości, bo nie zrobiłem nic, co zasługiwałoby choćby na dzień aresztu — powiedział Król "Gazecie Wyborczej".
Czytaj nas częściej w Google
Polityk zasugerował, że działania unijnych śledczych mogą stanowić pułapkę zastawioną na całą koalicję rządzącą. — Nikt nie wie, że przed moim zatrzymaniem na przesłuchanie do Prokuratury Europejskiej wezwano Donalda Tuska. Premier musiał przyjechać na Śląsk i złożyć zeznania. Przesłuchanie było kuriozalne. Prokuratorka pytała Donalda Tuska, czy mnie zna i czy bywałem w jego kancelarii — ujawnił Król.
— Moim zdaniem to pułapka zastawiona na Koalicję 15 Października. Prokuratura założyła, że skoro Sejm wyraził zgodę na moje aresztowanie, to trafię za kratki. Być może liczono, że aresztowany poseł, pozbawiony wszelkich środków do życia, złamie się i nagle zacznie opowiadać coś, co byłoby sprzeczne z tym, co wcześniej zeznali przesłuchani ministrowie. Uderzyłoby to w rząd — stwierdził poseł KO.
Poseł KO Wojciech Król usłyszał zarzuty
Śledztwo Prokuratury Europejskiej dotyczące podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczył. Wcześniej Sejm uchylił immunitet Króla.
Wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, były m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczne. Poseł odparł podczas posiedzenia komisji, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył "od swojego przyjaciela" na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. We wrześniu klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej zawiesił go w prawach członka klubu, a tym samym Król przestał być jego wiceprzewodniczącym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.