Inquirer1 dead, 1 missing after jeepney swept away in BatangasThe Jerusalem PostIsrael to close West Bank, Gaza crossings for October 7 remembrance ceremonies, COGAT saysPunchUS Marine arrested in Japan on suspicion of murderESPNIs this finally Milwaukee's year? Examining why Brewers' way will (or won't) workDaily MaverickIn defiance of chaos — why your choice in this election mattersRTP DesportoMax Verstappen vence GP do Bahrain de Fórmula 1ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFFootball ItaliaPjanic claims: ‘Roma are Scudetto contenders but too early for Juventus’RTL BoulevardGersjes strandt in achtste finales op openingsdag WK judoCBS NewsMore details emerge about FlyDubai co-pilot who tried to crash planeStraits Times SportRussell's championship dreams hit by cruel power unit failure in SepangAntara NewsIndonesia bars Chinese national suspected of Starlux theft
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 4, 2026

"Działa w interesie Putina". Mocne słowa pod adresem prezydenta

Translate

Gośćmi niedzielnego "Śniadania Rymanowskiego w Polsat News i Interii" byli zastępca szefa kancelarii premiera Jakub Stefaniak (PSL), wicemarszałek Sejmu Marcin Horała (Rozwój Plus), eurodeputowany Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska), eurodeputowana Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica), eurodeputowany Tobiasz Bocheński (Prawo i Sprawiedliwość) oraz doradca prezydenta i prezydent Chełma Jakub Banaszek.

"Śniadanie Rymanowskiego". Tobiasz Bocheński o "cudzie" w sprawie paliw

Głównym tematem dyskusji były ceny paliw i podpisana w czwartek przez prezydenta ustawa wprowadzająca kolejną odsłonę programu CPN. Europoseł PiS Tobiasz Bocheński stwierdził, że rząd mógł obniżyć ceny paliw bez ustawy. Według posła "mamy do czynienia z cudem", bo ceny spadły, choć ustawa nie weszła w życie.

- Ustawa wchodzi w życie 1 listopada. A ceny benzyny dzisiaj są niższe. Zatem rząd mógł obniżyć ceny już dwa i trzy miesiące temu, ale nie chciał. Donald Tusk chciał wziąć Polaków, polskie rodziny, które tankują każdego tygodnia na stacji benzynowej, żeby dojechać do pracy, żeby pojechać na zakupy, jako zakładników - stwierdził Bocheński.

ZOBACZ: Prezydent podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Postawił też żądania

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba stwierdził, że weta prezydenta kosztowały dotąd 9 mld zł, a w Polsce są aktualnie najniższe ceny paliw całej Unii Europejskiej. Informacja ta została następnie skorygowana przez prowadzącego - taniej niż w Polsce tankuje się na Malcie.

- Jedno jest pewne, ceny paliwa są niższe, czekaliśmy na to trzy miesiące i Karol Nawrocki został zmuszony do podpisania tej ustawy, mimo tego, że musiał zjeść swój język kilkukrotnie (...)  Na razie mamy konkret w postaci takiej, że program CPN będzie działał do końca roku. To wiemy na pewno. Czyli październik, listopad, grudzień - stwierdził Szczerba.

"Im gorzej w Polsce, tym lepiej dla niego". Europosłanka Lewicy o "zasadzie" prezydenta

W ocenie doradcy prezydenta Jakuba Banaszaka podpis prezydenta pod ustawą o CPN oznacza, że odtąd pełna odpowiedzialność za ceny paliw spoczywa na radzie ministrów. 

ZOBACZ: "Dramatyczna sytuacja". Rzecznik o kulisach decyzji prezydenta

- Dzisiaj cała odpowiedzialność jest już po stronie rządu. Skończyło się alibi, skończyła się próba budowania jakiejś innej narracji politycznej. Będziemy patrzeć na ręce i sprawdzać. Polacy nie mogą być zakładnikami emocji politycznych - stwierdził Banaszek.

- Ja mam wrażenie, że prezydent Nawrocki przez rok swojej prezydentury, łącznie z tą ostatnią ustawą, przyjął taką zasadę, że im gorzej w Polsce, tym lepiej dla niego, i tym szybciej wprowadzi Bosaka, Mentzena i Kaczyńskiego do władzy. Bo przypomnijmy: lipiec, sierpień, wrzesień, październik to były miesiące, kiedy już ta ustawa mogła działać - odpowiedziała europosłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, dodając, że prezydent "ewidentnie przestraszył się spadających sondaży".

"Kpiny sobie z ludzi robicie". Awantura w sprawie prezydenckich koni

W programie poruszono także kwestię zakupu dla prezydenta Nawrockiego i jego rodziny koni, które są utrzymywane w w stajni prezydenckiej rezydencji w Promniku. Rzecznik prezydenta stwierdził, że konie były kupowane także dla poprzednich prezydentów, a Donald Tusk umieścił w mediach społecznościowych swoje zdjęcie na koniu sprzed wielu lat z podpisem: "jeździłem słabo, ale za swoje".

- Dobrze, że hipopotamów nie hoduje, jak Kaddafi. (...) Ta obłuda prawicy polega na tym, że z jednej strony mówią, jak to jest źle, a z drugiej strony wydatki na kancelarię prezydenta rok do roku rosną - powiedział Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera z ramienia PSL

ZOBACZ: Tusk wbił szpilę Nawrockiemu. "Jeździłem słabo, ale za swoje"

- Co mnie najbardziej w tej sprawie boli, to jest to kluczenie, to są te kłamstwa, to jest informacja, bo jeżeli są sprawy jakieś medialne, to się mówi: mamy konie, prezydent jeździ, bo bardzo lubi, dzieci jego też, a nie jakaś ściema, że to jest nasz ośrodek, ale to nie są nasze konie- stwierdził europoseł KO Michał Szczerba

W ocenie Tobiasza Bocheńskiego cała sprawa z prezydenckimi końmi to przejaw "nieprawdomównej hipokryzji" obozu rządzącego.

- 38-milionowy naród, gdzie u jego granic toczy się wojna i premier, i rządzący, i Roman Giertych, nomen omen, zajmują się końmi. Końmi. To jest po prostu... kpiny sobie z ludzi robicie - stwierdził Bocheński. 

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.