Będą rogale świętomarcińskie, wróci korowód. Poznań zdradza plany na 11 listopada
Podwójne święto w Poznaniu. 107 lat niepodległości i Imieniny Ulicy Święty Marcin
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Jakub Kaczmarczyk
W tym roku obchody Imienin Ulicy w Poznaniu podobnie jak przed rokiem odbędą się w formule "imieninowego miasteczka". Obejmie ono ulicę Święty Marcin od Skośnej do Kościuszki oraz Aleję Niepodległości od ul. Fredry do ulicy Składowej. Impreza potrwa od godziny 11.00 do 21.00.
Na terenie miasteczka znajdzie się między innymi Kiermasz Świętomarciński, na których sprzedawane będą tradycyjne rogale świętomarcińskie z różnych cukierni.
Stoiska z rogalami (2025 r.)
Źródło zdjęcia: TVN24
Święty Marcin nie przyjdzie spod kościoła
Po roku przerwy wraca korowód Świętego Marcina. Nie przejdzie on jednak po trasie, do której zdążyli przyzwyczaić się Poznaniacy - spod kościoła Świętego Marcina pod główną scenę, a nową trasą.
O godzinie 14.00 Święty Marcin na scenie głównej na Placu Adama Mickiewicza otrzyma symboliczne klucze do miasta od prezydenta Poznania i stanie czele korowodu, który wyruszy ulicą Swięty Marcin w stronę Ronda Kaponiera, by na wysokości Akademii Muzycznej, przed ulicą Skośną zawrócić. Następnie skręci w Aleję Niepodległości i dalej przejdzie ulicami Składową i Towarową, by na koniec powrócić na Plac Adama Mickiewicza.
- Tegoroczna trasa korowodu w całości jest wyznaczona na terenie imprezy masowej, czyli naszego "imieninowego miasteczka". Weźmie w niej udział 300 osób i długość korowodu wyniesie 300 metrów. Sama długość całej trasy będzie taka sama jak w poprzednich latach - wyjaśnia Anna Gruszka, rzecznik prasowa CK Zamek.
Jak przekonuje, nowa trasa korowodu "pozwoli na lepszy dostęp dla osób, które przyjdą go obejrzeć, między innymi ze względu na większą powierzchnię terenu, na którym zgromadzeni widzowie i widzki będą mogli się zgromadzić".
Korowód stworzą 24 organizacje, wśród nich grupy teatralne i szkolne, drużyny sportowe oraz zespoły muzyczne. Maszerującym będą towarzyszyły figury i spektakularne machiny.
Zobaczyć w nim będzie można między innymi poznańskie koziołki, Bamberki, postaci z legendy o Świętym Marcinie, ułanów na koniach, orkiestrę dętą ze Swarzędza i wielkoskalowe obiekty, w tym Matkę Ziemię czy Pegaza. Studio Teatralne CK Zamek, Circus Ferus i dzieci ze szkoły Łejery ożywią symbole miasta: rzekę Wartę, Ignacego Jana Paderewskiego na balkonie czy robotników z Zakładów HCP. Stowarzyszenie Ukraińska Wiosna zaprezentuje wyszywany obrus "Czyń dobro", a uczestnicy i uczestniczki poniosą flagi zaprojektowane przez dzieci i seniorów na warsztatach plastycznych w CK Zamek. Na finał Chór Pogłosy pod dyrekcją Joanny Sykuły wykona utwór napisany specjalnie na Imieniny Ulicy Święty Marcin.
- Dodatkowo w tym roku planujemy transmisję korowodu: w Sali Wielkiej w CK Zamek oraz w naszych kanałach komunikacyjnych - informuje Gruszka.
W ramach Imienin Ulicy na muzycznej scenie w Poznaniu wystąpią między innymi duet Smolik/Kev Fox i Katarzyna Nosowska.
Zrobili imprezę masową, zrezygnowali z korowodu
Zeszłoroczna zmiana formuły Imienin Ulicy Święty Marcin w Poznaniu odbiła się dużym echem. Rezygnacja z tradycyjnego korowodu (zamiast tego instalacje i postaci można było oglądać stacjonarnie), ale też padajacy deszcz spowodowały, że na obchodach pojawiło znacznie mniej ludzi niż w poprzednich latach.
"W 2024 roku ogólna liczba osób uczestniczących w wydarzeniu odbywającym się na terenie ulicy Święty Marcin od skrzyżowania z ulicą Ratajczaka, aż do skrzyżowania z ulicą Wieniawskiego została oszacowana na łącznie 70 tysięcy osób. Z kolei szacunkowa łączna frekwencja na obchodach Imienin Ulicy Święty Marcin w 2025 roku wyniosła około 30 tysięcy osób" - wyjaśniał w odpowiedzi na interpelację radnych Tomasza Stachowiaka i Marcina Ruty ówczesny zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski.
Jak dodawał, jednocześnie na terenie imieninowego miasteczka mogło przebywać maksymalnie około 15 tysięcy osób.
Decyzję o tych zmianach podjął organizator - Centrum Kultury Zamek. Wiązało się to z tym, że impreza po raz pierwszy miała formę zamkniętego miasteczka.
- Wszyscy zgodnie doszli do wniosku, że wydarzenie to z roku na rok gromadziło coraz większą liczbę uczestników. Wydarzenie to w ostatnich latach nie miało statusu imprezy masowej. Wiązało się to z brakiem spełnienia jakichkolwiek warunków bezpieczeństwa stawianych przez przepisy ustawy - wyjaśniał młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.
Zdaniem policji napięta sytuacja międzynarodowa oraz drugi stopień alarmowy BRAVO w Polsce, w związku z narastającymi atakami hybrydowymi i zagrożeniem terrorystycznym, są wystarczającymi argumentami przemawiającymi za tym, by wydarzenie organizować jako imprezę masową. I tak też się stało.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.