Laur dla poetki, która "rozmontowała" książkę. Anne Carson laureatką literackiego Nobla

Posłuchaj dyskusji w radiu RMF24 (Katarzyna Witkiewicz- autorka podcastu "Literatura przepiękna i dziennikarze RMF FM Katarzyna Sobiechowska-Szuchta i Bogdan Zalewski):

Przyznano Literacką Nagrodę Nobla. "Pokazuje, że antyk jest wciąż żywy"
Czas: 10:09
Carson ma 76 lat. Urodziła się w Toronto w 1950 roku. Jest klasyczką z wykształcenia i wieloletnią wykładowczynią starożytnej greki. Ale antyk w jej twórczości nie jest muzealnym eksponatem. Przeciwnie: Homer, Safona, Stesichoros, Eurypides czy Sofokles zostają przez Carson przeniesieni do współczesności, zderzeni z Marilyn Monroe, fotografią, popkulturą, własną biografią autorki czy językiem współczesnej psychologii.
Z Moniką Ochędowską z "Tygodnika Powszechnego" rozmawia Bogdan Zalewski:
Posłuchaj: Z Moniką Ochędowską z "Tygodnika Powszechnego" rozmawia Bogdan Zalewski
Akademia Szwedzka podkreśliła właśnie tę cechę jej pisarstwa: Carson łączy poezję, prozę, dramat, przekład i refleksję filologiczną, tworząc formy trudne do przyporządkowania jednemu gatunkowi.
„Autobiografia czerwonego”: potwór Gerion jako współczesny nastolatek
Najlepszym wejściem do świata Carson jest prawdopodobnie „Autobiografia czerwonego”. To określana przez autorkę jako „powieść wierszem” historia Geriona — czerwonego, skrzydlatego potwora znanego z mitu o Heraklesie.
Carson bierze z antyku zaledwie fragment. Resztę dopisuje.
Gerion staje się współczesnym chłopcem fotografującym świat. Jest zakochany w Heraklesie, doświadcza pożądania, przemocy, zazdrości i rozpadu związku. Mitologiczny potwór zostaje więc przekształcony w bardzo współczesną figurę outsidera.
To jedna z najważniejszych zasad Carson: nie tyle adaptuje antyk, ile prowadzi z nim rozmowę. Stary tekst jest dla niej materiałem, który można rozciąć, przesunąć, przetłumaczyć, przepisać i ponownie złożyć.
Polski przekład Macieja Topolskiego otrzymał Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. To znamienne: nagrodzona została nie tylko autorka, ale również praca tłumacza, który musiał odtworzyć w języku polskim niezwykle charakterystyczny rytm, ironię i składniową swobodę Carson.
„Słodko-gorzki eros”: filologia jako literatura
Carson zaczynała od książki, która mogłaby wyglądać jak rozprawa naukowa. „Słodko-gorzki eros” jest analizą greckiej tradycji przedstawiania pożądania, ale jednocześnie czymś znacznie więcej.
Carson pyta, czym właściwie jest pragnienie i dlaczego miłość tak często wiąże się z dystansem, brakiem i bólem. Safona, greckie słowa i teoria literatury stają się tworzywem eseju, który czyta się jak literaturę.
To charakterystyczne dla Carson: filologia nie stoi u niej na przeciwległym biegunie poezji. Filologia staje się poezją.
„Piękno męża”: małżeństwo w 29 tangach
Jeszcze bardziej niezwykła jest książka „Piękno męża”, której podtytuł brzmi: „fikcyjny esej w 29 tangach”.
To historia małżeństwa i jego rozpadu, ale Carson opowiada ją w formie, która wymyka się klasyfikacji. Jest tu poezja, narracja, esej, wspomnienie, krytyka literacka, cytaty i rytm tanga.
Miłość zostaje potraktowana jak układ taneczny: dwoje ludzi zbliża się do siebie, oddala, powraca i ponownie traci równowagę. To egzystencjalny taniec małżonków, taniec "odbijany" przez rywalki przy asyście świadka. Małżeństwo jest też bitwą, u Carson - konkretną - starożytną.
„Dekreacja”: poezja, eseje, opera
Jeszcze dalej Carson poszła w „Dekreacji”, której pełny podtytuł brzmi: „Wiersze, eseje, opera”.
Już sam tytuł mówi wiele o jej metodzie. To nie jest zwyczajny tom poezji. Znajdziemy tu wiersze, eseje, refleksję filozoficzną, teksty inspirowane Simone Weil, a także libretto operowe.
„Dekreacja” oznacza między innymi próbę wycofania się z dominacji własnego „ja”. Carson interesuje się momentem, w którym podmiot przestaje być centrum świata. To bardzo ważny motyw jej twórczości: jak pisać, żeby nie zamykać wszystkiego w granicach własnego ego?
Książka jako przedmiot. Carson blisko "liberatury"
Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów twórczości Carson jest to, że eksperymentuje nie tylko z językiem, lecz także z materialną formą książki.
Najlepszym przykładem jest „Nox” z 2010 roku. To elegia poświęcona zmarłemu bratu Michaelowi, ale nie została wydana jako zwyczajny tom.
„Nox” ma formę pudełka zawierającego rozkładaną, harmonijkową księgę. Carson wykorzystuje fotografie, listy, kolaże, odręczne zapiski i własny przekład fragmentu 101. poematu Katullusa. Czytelnik nie tylko czyta książkę — musi ją rozłożyć, oglądać, przemieszczać się po niej.
To utwór, który można postawić bardzo blisko liberatury, czyli literatury traktującej fizyczną postać książki jako integralną część dzieła.
Podobny eksperyment pojawia się w „Float”. Zamiast tradycyjnego tomu otrzymujemy zestaw 22 niewielkich książeczek i luźnych kart. Teksty można czytać w różnej kolejności. Są wśród nich wiersze, eseje, teksty performatywne, wykłady i utwory powstałe do współpracy z artystami.
U Carson forma nie jest opakowaniem treści. Forma jest treścią.
Antyk spotyka Marilyn Monroe
Carson potrafi również połączyć Eurypidesa z kulturą masową. W „Norma Jeane Baker of Troy” spotykają się Helena Trojańska i Marilyn Monroe. To przepisanie eurypidejskiej „Heleny”, ale zarazem utwór przeznaczony do wykonania scenicznego — tekst mówiony i śpiewany.
Carson interesuje się tutaj tym, co łączy dwie kobiety oddzielone tysiącami lat: pięknem, sławą, pożądaniem, obrazem tworzonym przez innych i losem kobiety zamienionej w przedmiot cudzych fantazji.
Właśnie dlatego określenie Carson mianem „poetki” jest prawdziwe, ale niewystarczające.
Poetka na płycie indie-rockowego zespołu
Jej twórczość przekroczyła także granicę między literaturą i muzyką.
W 2025 roku Carson pojawiła się na albumie „The Great Lakes Suite” kanadyjskiej grupy indie-rockowej Rheostatics. Płyta została nagrana podczas improwizowanych sesji w Toronto i poświęcona jest pięciu Wielkim Jeziorom.
Carson występuje na niej jako jedna z zaproszonych autorek i wykonawczyń. Jej głos pojawia się między innymi w utworach „The Moon Dreams”, „Friday 4:20 AM Swimming” i „Thursday 12 PM Swimming”.
To nie jest przypadkowy epizod. Carson od dawna pracuje na pograniczu literatury, teatru, sztuk wizualnych i muzyki. W jej twórczości pojawiają się również projekty związane z Laurie Anderson oraz Lou Reedem.
Książka, scena, obraz, głos, muzyka — dla Carson nie są odrębnymi światami. To różne sposoby organizowania języka.
Anne Carson po polsku
Polski czytelnik ma już dostęp do czterech książek Carson:
- „Słodko-gorzki eros” – przekład Renaty Lis;
- „Autobiografia czerwonego” – przekład Macieja Topolskiego;
- „Piękno męża” – przekład Olgi Kubińskiej;
- „Dekreacja. Wiersze, eseje, opera” – przekład Macieja Topolskiego.
„Autobiografia czerwonego” ukazała się w Ossolineum w 2022 roku i przyniosła Maciejowi Topolskiemu Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. „Dekreacja” została wydana przez Ossolineum w 2024 roku.
Wciąż brakuje natomiast polskiego wydania „Nox” — jednego z dzieł najważniejszych dla zrozumienia Carson jako autorki eksperymentalnej, dla której książka jest jednocześnie tekstem, obrazem i przedmiotem.
Po polsku można znaleźć także przekłady fragmentów innych jej utworów, między innymi „Plainwater”.
Nobel dla literatury, która nie chce mieć jednej formy
Literacki Nobel dla Anne Carson jest więc nagrodą nie tylko za konkretne książki. To także wyróżnienie dla pewnej wizji literatury.
Carson zaczyna od Homera, Safony, Katullusa, Eurypidesa czy Sofoklesa, ale nie pozostaje w świecie antyku. Przepuszcza klasyczne teksty przez współczesność — przez miłość, seksualność, traumę, żałobę, fotografię, kino, muzykę i kulturę popularną.
A potem robi coś jeszcze bardziej radykalnego: podważa samą kategorię „książki”.
Jej dzieło może być powieścią wierszem, esejem o erotyce, poematem o rozwodzie, operą, przekładem starożytnego dramatu, pudełkiem z fotografiami, zestawem luźnych książeczek albo głosem na płycie zespołu indie-rockowego.
Anne Carson dostała Nobla za tworzenie nowych form współczesnej literatury. Być może najkrócej można więc powiedzieć: dostała go za to, że pokazała, iż literatura nie musi wiedzieć, czym jest książka. Carson wie, co robi!
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.