Musk z nową posadą w Pentagonie. Nie milkną kontrowersje
Elon Musk, Palmer Luckey i Newt Gingrich staną na czele zespołu, który pomoże Pentagonowi wyznaczyć kierunki rozwoju amerykańskiej armii. Przez 120 dni Projekt Meridian ma analizować przyszłość konfliktów i wskazać technologie potrzebne Stanom Zjednoczonym do utrzymania przewagi nad innymi państwami.
Elon Musk z nową posadą w Pentagonie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Finn Gomez
Najważniejsze informacje:
- Zespół ma skupić się na nowoczesnym uzbrojeniu, systemach autonomicznych i robotach.
- Pracami pokierują Elon Musk, Palmer Luckey oraz Newt Gingrich, choć żaden z nich nie służył w amerykańskim wojsku.
- Pentagon zapowiedział także nowe dowództwo ds. wojny autonomicznej oraz redukcję 20 proc. najwyższych stanowisk dowódczych.
Pentagon przedstawił inicjatywę podczas wystąpienia sekretarza obrony Pete’a Hegsetha w bazie piechoty morskiej Quantico w Wirginii. Za nadzór nad projektem odpowie szef technologii resortu Emil Michael. W pracach wezmą udział przedstawiciele administracji, przemysłu zbrojeniowego, nauki i polityki.
Projekt Meridian ma wskazać technologie dla armii USA
Analizy obejmą prognozy dotyczące rozwoju konfliktów w kolejnych latach i dekadach. Jak podaje "New York Times", zespół ma szukać rozwiązań możliwych do szybkiego opracowania i wdrożenia. Zakres zastosowań ma sięgać od operacji podziemnych po misje prowadzone daleko poza Księżycem.
– Projekt Meridian nie dotyczy tworzenia nowych strategii ani polityki. Jego zadaniem jest wskazanie obszarów, które musimy zdominować, oraz technologii, które musimy opanować – wyjaśniał Pete Hegseth.
Wybór Muska, Luckeya i Gingricha wywołał komentarze, ponieważ żaden z przewodniczących nie ma doświadczenia w służbie wojskowej. CNBC przypomniała, że Musk jako młody człowiek wyjechał z RPA do Kanady między innymi po to, by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej.
Dodatkowe pytania dotyczą możliwego konfliktu interesów. Firmy Muska i Luckeya rywalizują o wielomiliardowe kontrakty rządowe, a obaj przedsiębiorcy będą współdecydować o potrzebach technologicznych armii.
Pentagon reorganizuje armię i stawia na systemy autonomiczne
Projekt jest częścią szerszych zmian w amerykańskich siłach zbrojnych. Pentagon zapowiedział utworzenie Dowództwa ds. Wojny Autonomicznej. Nowa struktura ma odpowiadać za masowe wdrażanie systemów i robotów we wszystkich rodzajach wojsk. Resort planuje też powołanie dowództwa odpowiedzialnego za drony.
Do 1 stycznia 2027 r. ma zniknąć 20 proc. etatów generałów i admirałów. Zmiany obejmą około 800 najwyższych stanowisk dowódczych. Hegseth uzasadniał reformę tempem rozwoju współczesnych konfliktów.
– Tempo, w jakim zmienia się sztuka wojenna, jest dziś szybsze niż procesy, które mają ją wspierać – wskazywał sekretarz obrony.
Jako impuls do reorganizacji wskazano doświadczenia z trwającej od siedmiu miesięcy wojny z Iranem, który skutecznie wykorzystuje tanie bezzałogowce. Hegseth przywołał także działania Ukrainy przeciwko rosyjskiej armii.
– Lekcja płynąca z Ukrainy nie polega na tym, że jeden konkretny typ drona wygrywa wojnę. Kluczem jest stworzenie od podstaw elastycznego systemu, który pozwala błyskawicznie dostosowywać się do nowych warunków – mówił szef Departamentu Obrony.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.