Zatrzymali go, bo jechał za szybko. Do domu wróci za ponad dwa lata
Do zdarzenia doszło w powiecie garwolińskim (Mazowieckie)
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: KSP
Policjanci z drogówki w Garwolinie zatrzymali do kontroli drogowej kierującego pojazdem Toyota. 25‑letni mieszkaniec Warszawy, jadąc przez miejscowość Ostrybór (gmina Wilga), przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym o 42 kilometry na godzinę.
W tym przypadku na mandacie się nie skończyło.
Bez uprawnień, za to z listem gończym
"Podczas sprawdzenia danych kierowcy policjanci ustalili, że nie on posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Był też poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy do odbycia kary dwóch lat pozbawienia wolności za oszustwo. Zgodnie z nakazem Sądu Rejonowego dla Warszawy‑Mokotowa ma z kolei spędzić w zakładzie karnym cztery miesiące za kradzież" - przekazała kom. Małgorzata Pychner z garwolińskiej policji.
25‑latek trafił do zakładu karnego, gdzie odbywa zasądzone kary. A czeka go kolejna. Podczas kontroli policjanci znaleźli bowiem u niego marihuanę, grozi mu za to do trzech lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.