Burza po słowach Błaszczaka o NATO. "Podważył najważniejszą zasadę"

Mariusz Błaszczak był we wtorek gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET. Wiceprezes PiS i były minister obrony narodowej został zapytany o reakcję Polski na ewentualną rosyjską agresję przeciwko państwom bałtyckim.
- Polscy żołnierze powinni bronić Polski. Trzeba być silnym w sojuszach, tak było za rządów PiS, stawiać na współpracę z USA - odpowiedział Błaszczak.
Dopytywany o zobowiązania wynikające z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, polityk zwrócił uwagę na położenie Polski.
- My graniczymy z Rosją, która praktycznie objęła terytorium Białorusi, więc my też jesteśmy na froncie - stwierdził.
Burza po słowach Mariusza Błaszczaka. Reakcja polityków
Wypowiedź byłego szefa MON wywołała reakcje polityków koalicji rządzącej i Lewicy. Wiceszef MON Cezary Tomczyk nazwał Błaszczaka "durniem".
Były minister obrony narodowej, który podważa świętość polskiego bezpieczeństwa, czyli artykuł 5 NATO, jest durniem. I to nieskończonym.
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) September 1, 2026
"Były minister obrony narodowej, który podważa świętość polskiego bezpieczeństwa, czyli artykuł 5 NATO, jest durniem. I to nieskończonym" - napisał.
ZOBACZ: Rosyjski minister zaproszony na szczyt G20. Europejczycy wykonali wymowny gest
Rzecznik rządu Adam Szłapka ocenił z kolei, że polityk PiS "w zasadzie podważył dziś najważniejszą zasadę NATO - artykuł 5. Traktatu, który mówi o wzajemnej pomocy państw sojuszniczych w razie ataku na jakiekolwiek z nich".
— Adam Szłapka (@adamSzlapka) September 1, 2026Mariusz Błaszczak w zasadzie podważył dziś najważniejszą zasadę NATO - artykuł 5. Traktatu, który mówi o wzajemnej pomocy państw sojuszniczych w razie ataku na jakiekolwiek z nich.
1 września. W rocznicę wybuchu wojny, która zaczęła się właśnie od tego, że wolny świat uznał, że…
Do wypowiedzi odniósł się również poseł Razem Maciej Konieczny. "Mariusz Błaszczak wybrał 1 września, aby oznajmić, że w razie ataku Rosji na naszych sojuszników Polska nie powinna im przyjść z pomocą" - napisał, określając wypowiedź jako "skandaliczną".
— Maciej Konieczny (@_mkonieczny) September 1, 2026Mariusz Błaszczak wybrał 1 września aby oznajmić, że w razie ataku Rosji na naszych sojuszników Polska nie powinna im przyjść z pomocą.
Skandaliczna wypowiedź. Rosja testuje granice naszej solidarności. Każda wypowiedź, która podważa art. 5 zwiększa prawdopodobieństwo wojny.
Słowa Błaszczaka szeroko komentowane. "NATO działa w obie strony"
Oficjalny profil Polski 2050 przypomniał natomiast, że zobowiązania sojusznicze dotyczą wszystkich członków NATO. "Panie Błaszczak, NATO działa w obie strony - albo nie działa wcale" - napisano na profilu ugrupowania.
Żołnierz rezerwy Piotr Olszewski ocenił, że interpretacja słów Błaszczaka jako uzależniających reakcję Polski od sytuacji jest nieprawdziwa. Jednocześnie przedstawił własne stanowisko dotyczące potencjalnej agresji Rosji.
— Piotr Olszewski (@pi_olszewski) September 1, 2026To nieprawda co powiedział Mariusz Błaszczak. Tu nie ma "zależy od sytuacji".
Jeśli Rosja zdecyduje się zaatakować Litwę, Łotwę czy Estonię lub jakiegokolwiek innego partnera NATO, pójdziemy na całość, dopóki Moskwa nie zostanie zdobyta. Nie będzie ostrzeżeń. Polska ma dość…
"Jeśli Rosja zdecyduje się zaatakować Litwę, Łotwę czy Estonię lub jakiegokolwiek innego partnera NATO, pójdziemy na całość, dopóki Moskwa nie zostanie zdobyta. Nie będzie ostrzeżeń" - napisał.
Krzysztof Sałek z KO zwrócił natomiast uwagę, że wypowiedź padła 1 września. "Premier Tusk dziś mówi o jedności sojuszu, żeby być twardym, bo tylko zdecydowana reakcja działa na Putina. (...) W tym czasie Nawrocki atakuje naszych zachodnich sojuszników, a Błaszczak podważa art. 5 NATO" - stwierdził.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.