Rosyjska propaganda spekuluje o nowej wojnie. "Będzie bardzo krótka"
Materiał pojawił się na stronie głównej RIA Nowosti w piątkowy poranek. Publikacja jest reakcją na decyzję litewskiego parlamentu, który we wtorek poparł zmianę w konstytucji znoszącą zakaz rozmieszczania na terenie kraju broni jądrowej.
Autorem tekstu jest redaktor naczelny RuBaltic Aleksandr Nosowicz. Antykremlowska organizacja Centrum Dossier zaliczyła go w 2020 r. do tzw. bałtyckiej siatki, powstałej według dziennikarzy śledczych z inicjatywy pracownika administracji prezydenta i pułkownika wywiadu zagranicznego Jewgienija Umerienkowa. Litewski nadawca LRT publikował korespondencję wskazującą, że Nosowicz otrzymywał zadania od powiązanych z Kremlem koordynatorów.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Polska nie chce być poligonem dla Rosji"
Nosowicz pisze, że Europejczycy "doszli już do etapu wyboru państwa, które zgodzi się być magazynem broni jądrowej" i zauważa, że Polska rzekomo nie chce rozmieszczać u siebie takiej broni.
"Perspektywę stania się kolejnym, po Ukrainie, poligonem do ćwiczeń dla rosyjskich rakiet rozumieją tam bardzo dobrze i nikt nie chce znaleźć się w tej roli" — podsumowuje Nosowicz.
W jego ocenie wizja głowic nuklearnych na Litwie stanie się "kolejną propozycją handlową" ze strony Zachodu.
"Nie można powiedzieć, że Rosja nie ma żadnego wyboru. Rosja ma wybór: może walczyć. Nawet nie chodzi o to, czy długo, czy szybko. Wiadomo, że szybko. Konflikt zbrojny w krajach bałtyckich z powodu samej geografii nie może przebiegać tak, jak w Ukrainie. Chodzi o to, jakich środków można użyć. A skoro to nasi przeciwnicy pierwsi przenoszą rozmowę na płaszczyznę groźby nuklearnej, Rosja może sobie pozwolić nawet na rezygnację z wprowadzenia wojsk lądowych. Odpali tylko rakiety z odpowiednią głowicą" — konkluduje autor publikacji.
Ograniczony atak na kraj NATO. Dania ostrzega
Wcześniej premier Polski Donald Tusk mówił w Sejmie, że według danych wywiadowczych Rosja szykuje w najbliższych miesiącach "hybrydowe uderzenia" dronami i rakietami na państwa NATO wspierające Ukrainę.
Rosja publicznie zaprzecza, jakoby planowała atak na kraje europejskie.
"Specjalna operacja wojskowa" to propagandowe określenie na pełnoskalową inwazję na Ukrainę, prowadzoną od 2022 r.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.