"Nie zna pan mojego byłego męża". 17 dni później Jacek Jaworek zabił trzy osoby
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
- Jestem bezsilna - zaczyna rozmowę ze mną Małgorzata, była żona Jacka Jaworka.
W nocy z 9 na 10 lipca 2021 roku we wsi Borowce pod Częstochową Jaworek zastrzelił brata Janusza, bratową Justynę oraz ich 17-letniego syna Jakuba. Przeżył jedynie młodszy syn małżeństwa, któremu udało się uciec z domu.
"Bałam się, że nas zabije"
Rozmawiamy kilka razy. Małgorzata opowiada, że wyszła za Jacka Jaworka w 1996 roku. Wierzyła, że mimo trudnego dzieciństwa "facet będzie potrafił stworzyć rodzinę". Relacjonuje, że od najmłodszych lat był podporządkowany ojcu. Pracował w polu, pomagał w garażu i wykonywał inne domowe obowiązki. Do osiemnastych urodzin nie chodził na zabawy. Wieczorami z radyjkiem siedział na ławce przed domem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.