Koniec słynnego sklepu z gadżetami MAGA. "Ludzie nie są pewni, czy starczy im na rachunki"
Największe obroty sklep odnotował po próbie zamachu na Donalda Trumpa w lipcu 2024 r. Właściciel, William Hays, przyznał, że był to dla jego firmy "wielki moment". — Ludzie czekali, żeby wejść do środka. Cały budynek był pełen. To było po prostu niewiarygodne — wspominał, cytowany przez Independent.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Interesy szły doskonale, kiedy we wrześniu 2025 r. został zastrzelony konserwatywny podcaster Charlie Kirk, a nawet w początkach marca 2026 r., dzień po tym, gdy prezydent Trump rozpoczął wojnę z Iranem. Obecnie jednak tłoku już nie ma.
Zdaniem pracownika sklepu popularność Trumpa maleje, a wiele osób boryka się z problemami finansowymi w obliczu ceł nałożonych przez prezydenta i wysokich cen benzyny. "Ludzie naprawdę mówią, że nie są pewni, czy starczy im w tym miesiącu na zakupy żywności, na opłacenie rachunków" — zaznaczył.
Gadżety z wizerunkiem Trumpa są świetnym interesem dla prezydenta i jego zwolenników. Sprzedaje się je na wiecach, a jego własny sklep oferuje ich setki. Sklep ten przyniósł w 2024 r. 8 mln dol. zysku — przypomina portal.
Organizacja pozarządowa Ethics in Washington przekazała w kwietniu, że w ciągu pierwszych 14 miesięcy drugiej kadencji Trumpa, rozpoczętej w styczniu 2025 r., sklep oferował co najmniej 600 nowych produktów.
"To bezprecedensowy poziom monetyzacji prezydentury, nawet jak na standardy pierwszej kadencji samego Trumpa" — przyznała wówczas organizacja w komunikacie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.