Ksiądz wygrał sprawę z abp. Jędraszewskim w Watykanie. W kościele dostał brawa
Ks. Krzysztof Wilk został proboszczem krakowskiej parafii p.w. Miłosierdzia Bożego w 2021 r. W grudniu 2023 r. dostał pismo od ówczesnego biskupa krakowskiego Marka Jędraszewskiego. Ten nakazał mu "bezzwłocznie zwolnić dom parafialny, a wszystko, co należy do parafii, przekazać temu, komu biskup powierzy parafię". Powody decyzji nie zostały podane do wiadomości publicznej. Duchowny opuścił parafię, ale postanowił odwołać się od tej decyzji do Watykanu. W międzyczasie w Krakowie doszło do zmiany biskupa: abpa Marka Jędraszewskiego zastąpił kard. Grzegorz Ryś.
— W Ewangelii jest napisane, że "błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości". Dlatego ja też łaknąłem i pragnąłem sprawiedliwości i dotarłem po nią najwyżej, gdzie tylko się da na tej ziemi, czyli do Trybunału Najwyższego Sygnatury Apostolskiej. Piętro wyżej jest już tylko sam Bóg, sędzia sprawiedliwy — tak decyzję Watykanu komentował w rozmowie z Onetem.
Jak proboszcza przywitali parafianie?
Pierwsze spotkanie z parafianami miało miejsce podczas mszy o godz. 9.30 w niedzielę, 18 października. — Jestem... Trochę mi to zeszło — powiedział do wiernych zgromadzonych w kościele. Po tych słowach rozległy się brawa, co widać na nagraniu zamieszczonym na łamach "Gościa Niedzielnego".
— Trochę musiałem poczekać, ale mam przynajmniej napisane, chociaż po łacinie, że byłem i jestem nieprzerwanie waszym duszpasterzem. Roma locuta, causa finita — Rzym powiedział, sprawa zamknięta. Przepraszam za swoją niespodziewaną nieobecność, ale trzeba mi było iść długo i wyjść wysoko, aby pewne sprawy wyjaśnić (...). Jestem tutaj dzięki Wam, Drodzy Parafianie! (...) To moc i skuteczność Waszej szczerej modlitwy, niebywała życzliwość, której doznawałem tak często. I one dały siłę, aby ustać te 1040 dni (...). Nie wolno przestać wierzyć w prawdę. Trzeba tylko na nią poczekać — powiedział ks. Krzysztof Wilk, cytowany przez "Gościa Niedzielnego".
Czytaj nas częściej w Google
Czytaj także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.