Trump chce porozmawiać z Putinem. W tle śmierć w rosyjskim laboratorium

Prezydent USA Donald Trump ma zaplanowaną rozmowę z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Tematem ma być śmierć 28-letniej Darii Szypiłowej - pracownicy instytutu zajmującego się dżumą w rosyjskim obwodzie irkuckim na Syberii.
Donald Trump i Władimir Putin, zdj. JIM WATSON /AFP/East News
Mam zaplanowaną rozmowę (z nim) – powiedział dziennikarzom Donald Trump, odpowiadając na pytanie o to, czy rozmawiał z Putinem. Dodał, że do rozmowy dojdzie wkrótce.
Przywódca USA zapowiedział też, że najpewniej w środę strona amerykańska będzie mogła przekazać w tej sprawie więcej informacji.
Dzień wcześniej Trump zaoferował Rosji pomoc w związku ze śmiercią pracownicy instytutu.
„Zachęcamy Rosję do przejrzystości”
We wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że informacje przekazane przez Moskwę są „wciąż dość ograniczone”.
Zachęcamy Rosję do przejrzystości i przekazania światu większej ilości informacji, abyśmy wszyscy mogli odpowiednio i właściwie zareagować – zaapelował do Moskwy Rubio.
Być może nic tam się nie dzieje. Być może sprawa jest większa, niż sądziliśmy. Nie wiemy — dodał.
Bardzo uważnie to monitorujemy, z godziny na godzinę – powiedział szef amerykańskiej dyplomacji. Śledzi to wiele agencji, nie tylko w USA, ale również na arenie międzynarodowej — zaznaczył.
Waszyngton wysyła sygnał do Moskwy
Jak napisał dziennik „Wall Street Journal”, USA ostrzegły Moskwę za pośrednictwem poufnej komunikacji dyplomatycznej, że nieujawnienie szczegółów dotyczących śmierci pracownicy laboratorium jest sprzeczne z jej międzynarodowymi zobowiązaniami w zakresie ochrony zdrowia.
Według amerykańskich urzędników, których cytuje gazeta, Rosja przekazała USA niewiele informacji na temat incydentu.
Rzecznik Departamentu Stanu powiedział, że resort oficjalnie zwrócił się do rosyjskiego rządu o dodatkowe informacje oraz pozostaje w kontakcie z innymi państwami.
„WSJ” zaznaczył, że cztery dni po śmierci Darii Szipiłowej, rosyjskie władze nadal nie ujawniły dokładnej przyczyny jej zgonu. Poinformowano jedynie, że zmarła na zapalenie płuc.
Międzynarodowe przepisy dotyczące zdrowia publicznego
Zgodnie z międzynarodowymi przepisami dotyczącymi zdrowia publicznego państwa są zobowiązane do powiadomienia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w ciągu 24 godzin o zdarzeniu, które może stać się zagrożeniem dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Porozumienie wymaga również od sygnatariuszy przekazywania zaktualizowanych danych, w tym wyników badań laboratoryjnych oraz informacji o działaniach podejmowanych w celu ograniczenia zagrożenia.
Moskwa przekazała WHO pewne informacje, jednak nadal nie odpowiedziała na podstawowe pytania dotyczące tego przypadku, w tym na pytanie, jakie badania zostały przeprowadzone.
WHO uspokaja
WHO poinformowała we wtorek, że prowadzi konsultacje z rosyjskimi władzami. Według organizacji ryzyko związane z tym zdarzeniem jest niskie dla Rosji i bardzo niskie dla Europy.
Urzędnicy, na których powołuje się „WSJ”, twierdzą, że nie ma żadnych oznak, by przypadek w Rosji mógł doprowadzić do wybuchu epidemii o skali porównywalnej z pandemią Covid-19.
Rozbita probówka z patogenem dżumy płucnej
25 września 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Jak podały rosyjskie media, cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października. Po jej śmierci władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną około 200 osób, które miały z nią kontakt.
Komunikat GIS ws. dżumy
W poniedziałek komunikat w tej sprawie wydał polski Główny Inspektor Sanitarny.
„Na chwilę obecną w oficjalnych źródłach strony rosyjskiej ani międzynarodowych organizacji zdrowia publicznego nie opublikowano informacji potwierdzających wystąpienie przypadków dżumy u ludzi na terenie Federacji Rosyjskiej” – przekazał GIS.
Objawy dżumy – jak czytamy – rozwijają się szybko, przeciętnie w ciągu kilku dni od zakażenia bakterią Y. pestis. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków. Aby było skuteczne, musi być podjęte najlepiej w ciągu 24 godzin od wystąpienia objawów.
Ostatni przypadek dżumy w Rosji odnotowano w 2016 r. w Kraju Ałtajskim na południu Rosji. Ogniska choroby utrzymują się w Mongolii.
We wrześniu WHO ogłosiła, że w latach 2019-25 w dziesięciu krajach odnotowano ponad 3,8 tys. podejrzewanych przypadków dżumy oraz 423 zgony związane z tą chorobą.
Jak czytamy, przypadki dżumy mogą występować w krajach Ameryki, Afryki czy Azji, lecz od ponad 50 lat nie występują w Europie. Ostatnie zachorowania w Polsce notowano w czasie epidemii pod koniec XVIII wieku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.