"Dłużej wojny nie da się prowadzić tak jak do tej pory". Dowódca "Azowa" zwiastuje dużą zmianę na froncie
W wywiadzie udzielonym youtubowemu kanałowi "Podrobici" Prokopienko twierdzi, że Rosjanie przygotowują się do ponownego wykorzystania pojazdów pancernych i zmechanizowanych w celu przełamania ukraińskich pozycji.
Ta zmiana ma wynikać z faktu, że rosyjskie czołgi są coraz lepiej przystosowywane do odpierania ataków ze strony dronów kamikadze. Dowódca "Azowa" zwraca np. uwagę na fakt, że rosyjskie czołgi są już fabrycznie wyposażane w specjalne klatki antydronowe projektowane przez doświadczonych inżynierów, które mają znacznie większą efektywność niż prowizoryczne konstrukcje tego typu wymyślane przez samych żołnierzy.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dodatkowo, Rosjanie skutecznie rozwijają swój autorski system aktywnej ochrony Arena-M, pierwotnie zaprojektowany do likwidowania amunicji ręcznych granatników przeciwpancernych oraz przeciwpancernych pocisków kierowanych. Jak się okazało, system ten dobrze radzi sobie także z dronami i Rosjanie już planują jego nową wersję wyposażoną aż w 36 efektorów, czyli trzykrotnie więcej niż do tej pory. Sprawi to, że do zlikwidowania rosyjskiego pojazdu będzie potrzebna jeszcze większa liczba bezzałogowców.
Szykuje się wielki powrót czołgów?
"Zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy dochodzą do tych samych konkluzji — dłużej tej wojny nie da się prowadzić tak jak do tej pory, czyli jako pozycyjnej wojny na wyniszczenie" — zauważa serwis Defence24, który pisze o wywiadzie Prokopienki. Dodaje też, że zmiana na froncie i powrót do wojny manewrowej muszą jednak łączyć się ze zwiększeniem przeżywalności pojazdów, takich jak czołgi i bojowe wozy piechoty. "I wydaje się, że Rosjanie w tym zakresie dokonują większych postępów, przynajmniej na razie" — pisze Defence24.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.