Pamiątka z Egiptu może kosztować go pięć lat więzienia. Wpadł na lotnisku
Siedem fragmentów rafy koralowej znaleźli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w bagażu podręcznym pasażera, który przyleciał z Egiptu do Bydgoszczy. Podróżny nie ukrywał, skąd pochodzą bezcenne okazy. Wyjaśnił jedynie, że zebrał je na plaży podczas wakacji i postanowił zabrać ze sobą do kraju jako pamiątkę.
Dalsza kontrola okazała się dla mężczyzny przykra w skutkach. Badania wykazały, że przewożone okazy są objęte ochroną. Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa, wstępne oględziny wskazały, że chodzi o koralowce rafotwórcze chronione na mocy międzynarodowych i unijnych przepisów.
Łączna waga zabezpieczonych fragmentów wyniosła 75 gramów. Pasażer nie posiadał zezwolenia uprawniającego do ich przewiezienia na teren Unii Europejskiej.
Koralowce z Egiptu w bagażu turysty. Souveniry na wagę pięciu lat więzienia
Zgodnie z przepisami Konwencji Waszyngtońskiej CITES oraz unijnego rozporządzenia dotyczącego ochrony zagrożonych gatunków, przywóz chronionych okazów wymaga odpowiednich dokumentów. Dotyczy to również ich fragmentów, nawet jeśli zostały znalezione na plaży.
gov.pl
Brak wymaganego zezwolenia oznacza naruszenie przepisów ustawy o ochronie przyrody. Za taki czyn grozi kara od trzech miesięcy do aż pięciu lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze zabezpieczyli znalezione koralowce, a dalsze czynności w sprawie prowadzi komórka dochodzeniowo-śledcza Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Toruniu.
KAS ostrzega przed "nietypowymi pamiątkami" z wakacji. Nie tylko koralowce
Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że nie wszystkie przedmioty kupione lub znalezione podczas zagranicznych wakacji można swobodnie przywozić do Polski. Zakaz przewozu bez wymaganych zezwoleń obejmuje gatunki zagrożone wyginięciem, ich fragmenty oraz wykonane z nich produkty.
ZOBACZ: Kraj Europy pokazał myśliwiec latający bez pilota. Przyszłość jest już dziś
Ograniczenia i restrykcje mogą dotyczyć między innymi koralowców, muszli, wyrobów z kości słoniowej czy skór gadów. Przed zakupem lub zabraniem takiej "pamiątki" warto sprawdzić, czy nie jest objęta wspomnianą wcześniej ochroną CITES.
To nie pierwszy przypadek "nietypowej pamiątki". Wystawa na lotnisku Chopina ma odstraszać turystów
Przypadek turysty, który przywiózł z Egiptu fragmenty rafy koralowej, nie jest odosobniony. Na Lotnisku Chopina w Warszawie można zobaczyć wystawę przedmiotów zatrzymanych przez służby celne. Przedmiotów, które trafiły do bagaży podróżnych jako pamiątki z zagranicznych wyjazdów.
Ekspozycja ma uświadamiać pasażerom, że niepozorny zakup podczas wakacji może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Niepozorną trudno jednak nazwać nogę słonia afrykańskiego, którą jeden z podróżnych postanowił przywieźć do kraju. Co więcej, miał już dla niej konkretne zastosowanie - chciał zrobić z niej stojak na parasole.
Na tym lista osobliwych pamiątek się nie kończy. W gablocie znalazły się także skóry chronionych zwierząt oraz wyroby z węży i krokodyli. Choć dla niektórych turystów mogą one stanowić egzotyczną ozdobę, próba ich przywiezienia na teren UE grozi poważnymi kłopotami prawnymi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.