"Zupełnie odleciał". Pałac odpowiada Żurkowi, w tle nocne wydarzenia w TK

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o śledztwie w sprawie czynnej napaści na sędziów Trybunału Konstytucyjnego z udziałem szefów KPRP i BBN.
Prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące wtargnięcia do budynku TK w nocy z 30 na 31 października oraz usiłowania wywarcia nacisku na czynności urzędowe sędziów.
Szefowie KPRP i BBN, Zbigniew Bogucki oraz Bartosz Grodecki, odrzucają oskarżenia i twierdzą, że weszli do TK na zaproszenie legalnego wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Minister Sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w środę, że śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów TK jest prowadzone w kierunku osób, które w nieuprawniony sposób uczestniczyły w nocnym najściu na TK. Wymienił m.in. szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz szefa BBN Bartosza Grodeckiego. Zwrócił też uwagę, że prezydent Karol Nawrocki jest chroniony immunitetem i dopóki sprawuje urząd, powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu, nie sądami powszechnymi.
- To raczej rola odpowiednich komisji w Sejmie, które uznają czy prezydent narusza prawo i czy należy go postawić przed Trybunałem - podkreślił Żurek.
Obóz prezydenta reaguje na zapowiedzi ministra sprawiedliwości. "Makabryczny kabaret"
Do zapowiedzi Żurka ws. śledztwa odnieśli się w środę w mediach Bartosz Grodecki i Zbigniew Bogucki.
Szef KPRP w Telewizji Republika, odnosząc się do wszczętego śledztwa m.in. ws. czynnej napaści na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, ocenił, że szef MS Waldemar Żurek "zupełnie odleciał". - Być może żądza realizacji poleceń premiera Donalda Tuska albo jakiś jego chorych ambicji przesłania mu zupełnie logiczne rozumowanie - dodał.
Zdaniem Boguckiego śledztwo to jakiś "makabryczny kabaret", podobnie jak zwołane we wtorek przez Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Bogucki dodał też, że prezydent nie ma pretensji do SOP w sprawie wydarzeń w TK i to była jego decyzja, by iść w siedzibie Trybunału jako pierwszy.
Z kolei Grodecki, który był gościem telewizji wPolsce24, stwierdził, że wraz z prezydentem i Boguckim był w TK na zaproszenie legalnego wiceprezesa TK, czyli Bartłomieja Sochańskiego. - Weszliśmy do gabinetu prezesa, został nam udostępniony - wskazał szef BBN. Według niego, "niepokojąca" była natomiast obecność w TK "prokuratora z zamaskowanymi policjantami".
Szef BBN relacjonował, że w TK prezydent Nawrocki zwrócił uwagę prokuratorowi, że podczas wejścia do Trybunału została naruszona jego nienaruszalność cielesna. Grodecki wskazał m.in. na poszarpaną marynarkę prezydenta i urwany guzik. Jak ocenił, rozmowa prezydenta z prokuratorem może zostać uznana za formę zgłoszenia do prokuratury, ale - jak zaznaczył - postępowanie ws. naruszenia nietykalności cielesnej prezydenta powinno zostać wszczęte z urzędu.
Postępowanie w sprawie wejścia prezydenta do TK. "Kilka osób naparło z impetem na sędziów"
We wtorek Prokuratora Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów TK Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Śledztwo wszczęto również w zakresie "usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego".
Postępowanie "dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 r. na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego".
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak podała, że wedle wstępnych ustaleń "kilka osób, działając wspólnie i w porozumieniu, naparło z impetem na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, a następnie siłą odepchnęło ich od wejścia do budynku Trybunału, naruszając ich nietykalność cielesną". Potem, jak podała, osoby te - "wdarły się do wnętrza budynku z zamiarem wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe" Trybunału.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. Protesty przy alei Szucha
W piątek, 30 października wieczorem przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarszy stażem sędzia - została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.
Przed siedzibą TK nasilił się wówczas trwający od kilku tygodni protest. Przyjechał tam też wtedy Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a "wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca".
W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W mediach opublikowano nagrania pokazujące wejście prezydenta Nawrockiego do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
"Polityczny WF": Braun na posiedzeniu u prezydenta? Dylemat przed NawrockimINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.