InquirerMt. Guiting-Guiting climbing activities suspended for three monthsThe Jerusalem PostAmericans begin voting in midterm election races with major implications for US-Israel policyZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBollywood HungamaAmit Rai exits OMG 3? Director and makers reportedly part ways over creative differencesCollider‘Shrek’ Is Officially Returning With a Brand-New ReleaseDeadlineWME Signs ‘SNL’s Jeremy CulhaneThe Hollywood Reporter‘The Cat in the Hat’ Review: Bill Hader in a Dr. Seuss Adaptation That Captures the Antic Silliness but Misses the CharmAnime News NetworkDragon's Dogma II: Dark Arisen Game ReviewBillboardHilary Duff Talks Lucky Me Tour, Pre-Show Rituals & ‘With Love’ Dance Redemption | Takes Us OutRolling StoneHow to Livestream Midterm Election-Night News for Free Without CablePopular Science‘2001: A Space Odyssey’ movie prop may sell for over $1 millionGlobal NewsJury deliberations begin in Russell Brand’s rape and sexual assault trial
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Toksyczna mgła, są oburzeni działaniami sąsiada. "Ludzie mają dość"

Translate
  • Toksyczne opary z pożarów lasów w Indonezji wywołują u mieszkańców Singapuru i Malezji poważne choroby układu oddechowego oraz powodują ogromną frustrację społeczną.

  • Rząd Singapuru utworzył setki schronisk i rozdaje maski mieszkańcom, jednocześnie prowadząc dochodzenie wobec dziesięciu firm podejrzanych o powiązania z pożarami.

  • Napięcia dyplomatyczne rosną, gdyż Indonezja sugeruje brak szacunku ze strony sąsiadów i zagroziła ograniczeniem eksportu gazu w odwecie za krytykę działań rządu.

"Mgła, unosząca się nad obszarami dotkniętymi pożarami lasów w indonezyjskich regionach Kalimantan, Papua i Sumatra, nie zna granic" - podaje BBC News.

Niesiony przez wiatr do Singapuru i Malezji dym u mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej powoduje choroby układu oddechowego i bóle głowy. Jak czytamy, władze tych krajów "muszą balansować" między rosnącą frustracją swoich obywateli a ryzykiem pogorszenia stosunków dyplomatycznych z Indonezją.

- Ludzie mają tego dość, są rozgniewani i zaniepokojeni - mówi BBC Eugene Tan, profesor prawa na Singapore Management University. - Rządy muszą na to zareagować, w przeciwnym razie kwestia, która jest raczej problemem zewnętrznym, stanie się problemem wewnętrznym, dającym szerokie pole do upolitycznienia - dodaje.

Pożary w Indonezji wywołały silne zamglenie. Sąsiedzi grzmią

Pożary w Indonezji są zjawiskiem corocznym, powszechnie kojarzonym z wycinką lasów na skalę przemysłową w celu uzyskania terenów pod uprawy. Tegoroczne pożary były jednak szczególnie trudne do opanowania z powodu silnego zjawiska El Niño, które pogłębiło suszę. Podczas gdy poprzednie epizody występowania zamglenia w Singapurze i Malezji trwały zazwyczaj kilka dni, tym razem sięgają one już kilku tygodni.

W Malezji mieszkańcy w proteście rozpoczęli bojkot indonezyjskich produktów. Tamtejszy poseł Syed Saddiq wezwał do nałożenia sankcji na firmy powiązane z pożarami lasów i stwierdził, że Malezyjczycy powinni "traktować je jak wyrzutków w regionie".

Podobne nastroje panują w Singapurze. - Powszechny staje się pogląd, iż rząd zawiódł w kwestii oparów, bo wiadomo było, że zjawisko El Niño będzie miało poważny charakter i wydane zostały wczesne ostrzeżenia - mówi Tan. - Oczywiste jest, że Singapurczycy oczekują od rządu zdecydowanego postępowania wobec sprawców zanieczyszczeń - dodaje.

Singapur rozdaje maski, tworzy schroniska. Tak chcą walczyć z dymem

Rząd Singapuru dał do zrozumienia, że problem jest dla niego priorytetem. Utworzono setki schronisk, a dzieciom, osobom starszym i innym szczególnie narażonym mieszkańcom rozdawane są maski. Władze ogłosiły też, że zamierzają zaostrzyć obowiązujące przepisy dotyczące zanieczyszczeń i prowadzą dochodzenie w sprawie 10 firm zarejestrowanych w Singapurze pod kątem ewentualnych powiązań z pożarami lasów w Indonezji.

W zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Singapuru Vivian Balakrishnan spotkał się w Dżakarcie z prezydentem Indonezji Prabowo Subianto. Rozmowy minister określił jako "szczere" i "otwarte", które zaowocowały "konstruktywnymi rozwiązaniami". BBC zwraca uwagę, że spotkanie odbyło się w momencie, gdy oba kraje ogłosiły, że utworzą wspólną grupę zadaniową zajmującą się problemem, co stanowiło wyraźne złagodzenie napięć po tygodniach narastających sporów.

"Nie szanują Indonezji". Władze kraju oburzone oskarżeniami

Nie wszyscy jednak zgadzają się z krytyką pod adresem rządu Prabowo. Jeden z wysokich rangą indonezyjskich urzędników wywołał oburzenie, twierdząc, że tlen w Singapurze i Malezji "również pochodzi z naszych lasów".

Według singapurskiego ministra K. Shanmugama ta uwaga była "rozczarowująca" i "nie na miejscu". Według BBC stanowi to rzadką reprymendę ze strony państwa szczycącego się swoimi umiejętnościami dyplomatycznymi. - Ta mgła poważnie wpływa na nasze zdrowie i jest to naprawdę nie do przyjęcia - powiedział K. Shanmugama.

Dodał, że skoro zanieczyszczenie dotyka obywateli po obu stronach granicy, rozwiązanie tego problemu nie powinno wiązać się z "żadnymi kwestiami dwustronnymi". - Społeczeństwo indonezyjskie również cierpi, a zajęcie się firmami powodującymi te problemy leży w interesie Indonezji w takim samym stopniu, jak i w naszym - ocenił minister.

Kilka dni później Indonezja ogłosiła, że ograniczy eksport gazu do Singapuru - posunięcie to wielu uznało za odwet za retorykę Singapuru. Prawdą jest, że Indonezja w niektórych częściach kraju borykała się ostatnio z niedoborami energii elektrycznej. Jednocześnie Singapur twierdzi, że ograniczenie to będzie miało niewielki wpływ na ogólne dostawy gazu dla tego państwa.

Decyzja zapadła jednak zaledwie kilka dni po tym, jak indonezyjski minister energii ostrzegł, że kraj może wstrzymać eksport gazu do państw, które "nie szanują Indonezji". Tego samego dnia Prabowo, odnosząc się do pożarów lasów, wspomniał o "krajach, które lubią obrażać Indonezję".

Reagują inaczej niż Singapur. "Niewarte papieru, na którym zostało podpisane"

Dla kontrastu oficjalne stanowisko Malezji w sprawie toksycznych oparów jest stosunkowo powściągliwe.

Minister spraw zagranicznych Mohamad Hasan wykluczył złożenie formalnego protestu dyplomatycznego wobec Indonezji lub podjęcie kroków prawnych, stwierdzając, że takie działania "oznaczałyby, iż jesteśmy gotowi zerwać stosunki". Na ten moment kraj zgodził się rozważyć zawarcie porozumienia z Indonezją w celu wzmocnienia działań zapobiegających pożarom lasów.

Mohamad dodał, że Malezja będzie opierała się na mechanizmach dyplomatycznych, w tym w ramach ASEAN. Porozumienie, które weszło w życie w 2003 roku, zobowiązuje członków Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej do współpracy w walce z nawracającym problemem.

BBC zaznacza, że organizacja uważana jest w tej kwestii za bezsilną, bo nie jest w stanie karać przedsiębiorstw rolniczych powiązanych z pożarami lasów ani zmusić poszczególnych rządów do podjęcia takich działań. - Porozumienie okazało się nie warte papieru, na którym zostało podpisane - twierdzi James Chin, profesor na Uniwersytecie Tasmańskim. - W momencie, gdy mgła znika - gdy ustępuje presja polityczna - wszystko wraca do normy - dodaje.

Problem zamglenia po pożarach w Azji

W 2016 roku kraje ASEAN wyznaczyły sobie cel wyeliminowania problemu zamglenia w regionie do 2020 roku. Kiedy termin ten minął bez echa, wyznaczyły nowy cel, zakładający osiągnięcie tego zadania do 2030 roku.

Sytuację Malezji komplikuje fakt, że kraj ten jest również znaczącym producentem oleju palmowego. Surowiec ten często wiąże się z praktykami wycinania i wypalania, które powszechnie uznaje się za przyczynę pożarów w regionie.

- Dopóki będziemy przywiązywać dużą wagę do uprawy palm olejowych, mgła będzie się powtarzać - mówi Ei Sun Oh, główny doradca w Pacific Research Centre of Malaysia.

Dodaje, że nawet gdyby Malezja zabrała głos, raczej nie miałaby takiej samej "siły oddziaływania" na Indonezję jak Singapur, który jest największym zagranicznym inwestorem w Indonezji oraz zagranicznym centrum finansowym dla wielu zamożnych Indonezyjczyków.

- Na razie Malezja nie chce niepotrzebnie prowokować Indonezji - mówi Oh. - Rząd po prostu czeka aż wiatr rozwieje problem. Bo w końcu tak się stanie - dodaje.

"Polityczny WF": Czy Nawrocki wpuści ludzi Brauna do Pałacu?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.