Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Miller i Morawiecki starli się w "Wieczorze Rymanowskiego"
Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał gości, czy działania sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, rządu i policji wyczerpują znamiona przestępstwa opisanego w art. 128 Kodeksu karnego, dotyczącego zamachu na konstytucyjny organ państwa.
Leszek Miller nie zgodził się z taką oceną. - Według mnie to nie jest zamach stanu - stwierdził były premier. Przypomniał, że w historii Polski od 1919 roku doszło, jego zdaniem, do dwóch zamachów stanu: próby zorganizowanej przez Jana Szajtysa oraz zamachu majowego Józefa Piłsudskiego w 1926 roku.
Jak zaznaczył, szczególnie ten drugi miał daleko idące konsekwencje, ponieważ doprowadził do zmiany ustroju państwa i wprowadzenia nowej konstytucji. - Prezydenta sytuowano w niej, jeśli chodzi o odpowiedzialność, tylko przed Bogiem i historią. Myślę, że obecny prezydent byłby zadowolony, gdyby wpisać to do nowej konstytucji - powiedział Miller.
Odnosząc się do obecnej sytuacji, ocenił, że jest to próba siłowego wprowadzenia porządku w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego. - Musimy sobie zadać pytanie, czy siłą można czynić praworządność? - pytał były premier.
Dodał, że już kilka tygodni wcześniej ostrzegał, iż jeśli rząd zdecyduje się na takie rozwiązanie, będzie poważnie ryzykował i poniesie konsekwencje swoich działań.
Mateusz Morawiecki: To naruszenie porządku konstytucyjnego
Odmienne stanowisko przedstawił Mateusz Morawiecki. Były premier zdecydowanie skrytykował działania rządu i policji. Jego zdaniem doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
- Jak najgorzej oceniam te działania. Zdaje się, że zamach stanu jest pewnego rodzaju potocznym sformułowaniem, a art. 128, o którym pan mówi, jest artykułem, który mówi o naruszeniu porządku konstytucyjnego. I tak, moim zdaniem, jak najbardziej jest to naruszenie porządku konstytucyjnego - powiedział Morawiecki.
Podkreślił, że jego zdaniem jest to sytuacja bez precedensu, ponieważ po raz pierwszy do takich działań wykorzystano siły policyjne. Powołał się również na stanowiska przedstawicieli środowiska prawniczego, w tym pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- Są to działania absolutnie łamiące prawo, łamiące praworządność - ocenił. Były premier zwrócił także uwagę na stanowisko Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz innych organizacji, które - jak stwierdził - również określiły działania rządu jako łamanie prawa.
Morawiecki postuluje reset rządu i Trybunału Konstytucyjnego
Bogdan Rymanowski przypomniał, że przedstawiciele obecnej większości rządzącej, w tym premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przekonują, że działania wokół Trybunału mają doprowadzić do przywrócenia go obywatelom. Prowadzący zapytał również, czy obecna sytuacja nie jest konsekwencją osłabienia autorytetu TK w ostatnich latach.
Mateusz Morawiecki przyznał, że pozycja Trybunału ucierpiała, ale zaproponował inne rozwiązanie. - Dlatego proponujemy przede wszystkim najpierw reset rządu, stąd zawnioskowałem o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Tuska, a następnie reset Trybunału Konstytucyjnego. Bo tu się z panem rzeczywiście zgadzam, że autorytet i wiarygodność Trybunału bardzo mocno ucierpiały - powiedział.
Jak zaznaczył, Trybunał jest potrzebną instytucją, która powinna rozstrzygać wątpliwości dotyczące zgodności ustaw z konstytucją. Jego zdaniem obecnie nie może jednak właściwie wykonywać tej funkcji.
Leszek Miller został zapytany, czy w obecnej sytuacji politycznej możliwy jest zarówno reset rządu, jak i Trybunału Konstytucyjnego. - Jeżeli rozmawiamy o resecie konstytucyjnym, to musimy najpierw zapytać, czy znajdzie się większość w Sejmie, żeby przeprowadzić taką operację. To potrzeba, zdaje się, 307 głosów, żeby dokonać nowelizacji konstytucji, bo bez tego nie będzie żadnego resetu. Ja mam bardzo poważne wątpliwości - stwierdził Miller.
Odnosząc się do pomysłu konstruktywnego wotum nieufności wobec Donalda Tuska, zaznaczył, że jego przeprowadzenie jest łatwiejsze, ale wymaga wskazania kandydata na nowego premiera, który będzie w stanie uzyskać niezbędną większość.
Morawiecki wskazał w tym kontekście Marka Jurka. Miller pozytywnie ocenił jego postawę z czasów, gdy pełnił funkcję marszałka Sejmu i zrezygnował ze stanowiska w związku ze sporem dotyczącym aborcji.
- Mam wiele szacunku dla pana Jurka, dlatego że to był jeden z niewielu posłów, wówczas marszałek Sejmu, który ustąpił ze swojego stanowiska z powodów ideowych. To się bardzo rzadko zdarza - powiedział były premier. Miller podkreślił jednak, że każda próba zmiany obecnej sytuacji musi uwzględniać realne możliwości zdobycia większości w Sejmie.
Tekst jest aktulizowany.
Awantura pod Trybunałem. "Doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego"
W piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.
Przed siedzibą TK nasilił się protest, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że "doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa". Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
W sobotę wieczorem premier Tusk wygłosił orędzie, w którym powiedział m.in. że "atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego", a "państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.