Matecki zakłócił konferencję Kosiniaka-Kamysza
Poseł PiS Dariusz Matecki przerwał wystąpienie ludowców, dotyczące zmian w Konstytucji. Matecki miał się dopuścić rękoczynów i popchnąć szefa gabinetu politycznego ludowców Konrada Gwoździa. Na tę scenę zareagował natychmiast wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Do przepychanki między parlamentarzystami doszło, gdy Władysław Kosiniak-Kamysz na sejmowym korytarzu odpowiadał na pytania dziennikarzy. Na konferencję wtargnął poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, który - jak wynika z relacji ludowców i publikowanych w sieci nagrań - wykrzykiwał hasła w kierunku zgromadzonych, by na końcu popchnąć jednego z działaczy PSL.
- Pan poseł Matecki przyszedł i oczywiście robi burdę jak zawsze, ale trudno, damy z tym sobie radę - tymi słowami szef ludowców skomentował zajście, po czym kontynuował odpowiedź na pytanie jednego z dziennikarzy.
Na zachowanie Mateckiego zareagowali jeszcze ostrzej inni działacze PSL, w tym sam zaatakowany przez posła, Konrad Gwóźdź.
- Pan poseł Matecki przez brak argumentów chciał zagłuszyć i rozproszyć, rozbić konferencję, wykrzykując hasła, wchodząc na salę. Mówił o tym, że jesteśmy chamami ze wsi, a w czasie konferencji takie zachowanie nie może mieć miejsca - relacjonował Konrad Gwóźdź.
Wizyta w USA
Szef resortu obrony w trakcie konferencji był pytany o planowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych.
- Będziemy tam w Pentagonie, będziemy rozmawiać o bazach, o obecności żołnierzy amerykańskich, sojuszu polsko-amerykańskim. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze (...) to na początku przyszłego tygodnia będę w Stanach Zjednoczonych - odparł szef MON.
"Cyrk polityczny"
Podczas konferencji Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany również o transparenty, które zostały rozwinięte na sali plenarnej przez parlamentarzystów PiS w trakcie przemówienia szefowej PE Roberty Metsoli.
- Oni robią cyrk polityczny, zrobili po raz kolejny z sali sejmowej arenę cyrkową. Do tych cyrkowców nie warto się odnosić - podsumował wicepremier.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.