Zniszczenie dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego. Jest decyzja prokuratury
Niezwykłe znalezisko w podziemiach kościoła
Źródło wideo: MWKZ
Źródło zdj. gł.: Mateusz Marek/PAP
- Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków poprzez wydanie pozwolenia Parafii Rzymskokatolickiej Świętej Barbary w Warszawie na budowę nowego budynku plebanii, w wyniku czego doszło do zniszczenia zabytku - Cmentarza Świętokrzyskiego oraz zaniechania wznowienia postępowania po ujawnieniu w trakcie badań archeologicznych licznych pochówków celem ponownego przeanalizowania wartości zabytkowej, co stanowiło działanie na szkodę interesu publicznego, wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego - wyjaśnił Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez mazowieckiego konserwatora złożyło Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków.
Teren dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego
Źródło zdjęcia: Mateusz Marek/PAP
Budowa nowej plebanii i dwie opinie
Na działce parafii św. Barbary, na tyłach Teatru Roma, w XVIII i XIX wieku mieścił się Cmentarz Świętokrzyski (w 2020 roku wpisany do rejestru zabytków). W trakcie budowy nowej plebanii i jednocześnie domu parafialnego znaleziono tam i wykopano 4,2 tysiąca niepełnych szkieletów, które zostały pochowane na cmentarzu w podwarszawskich Jawczycach (gmina Ożarów Mazowiecki).
W sprawie uzyskano dwie opinie. Narodowy Instytut Dziedzictwa wskazał, że realizacja nowej plebanii "spowoduje obniżenie wartości zabytkowych: historycznych, artystycznych i naukowych wpisanego do rejestru zabytków budynku kościoła pw. św. Piotra i Pawła, ogrodzenia posesji i fragmentu muru z reliktami dawnej kostnicy i stacjami Drogi Krzyżowej oraz historycznego terenu dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego i Parafii św. Barbary w granicach ogrodzenia".
Z drugiej opinii wydanej przez prof. dr. hab. inż. arch. Jacka Gyurkovicha wynikało, że koncepcja "nowego domu parafialnego stanowi interesujący przykład lokowania nowego obiektu kubaturowego pośród zabytkowej tkanki z pełnym poszanowaniem zastanych wartości".
W kwietniu tego roku ówczesny stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki złożył w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu zabytku, tj. Cmentarza Świętokrzyskiego". Parafia podkreśliła, że nekropolia została zlikwidowana w XIX wieku.
"Konieczne jest wykazanie umyślności"
Prokurator Skiba przekazał, że zawiadomienie to nie daje podstaw do wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie wobec stwierdzenia, że działanie nie nosi znamion czynu zabronionego. Zauważył, że mazowiecki konserwator, wydając decyzję o pozwoleniu na budowę, dysponował opinią prof. Jacka Gyurkovicha, z której wynikało, że koncepcja nowego domu parafialnego nie spowoduje utraty żadnej wartości zabytku.
- Nie można również podzielić twierdzeń zawiadamiającego, że zaniechanie wznowienia postępowania po ujawnieniu w trakcie badań archeologicznych licznych pochówków celem ponownego przeanalizowania wartości zabytkowej może stanowić przestępstwo przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego - podkreślił rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.
Wyjaśnił, że MWKZ wydał pozwolenie parafii na przeprowadzenie sondażowych badań archeologicznych polegających na stałym nadzorze archeologicznym przy robotach ziemnych związanych z planowaną inwestycją. Konserwator wskazał, że w przypadku "odkrycia ludzkich szczątków kostnych należy zapewnić obecność na terenie badań wykwalifikowanego antropologa, zaś po zakończeniu badań odkryte szczątki należy poddać analizie antropologicznej, a następnie pochować".
Skiba wskazał, że "działań motywowanych nieprawidłową oceną nie sposób jest oceniać przez pryzmat przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków służbowych, gdyż w przeciwnym wypadku prowadzić by to mogło do możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za każdą błędną decyzję podjętą na podstawie niewłaściwej oceny przedłożonych dokumentów".
Wyjaśnił, że "dla zaistnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień konieczne jest wykazanie umyślności, a więc świadomości przestępczego charakteru takiego zachowania, co z reguły wiąże się z określoną motywacją nakierowaną na osiągnięcie konkretnego skutku".
- Biorąc pod uwagę wskazane okoliczności faktyczne i prawne, stwierdzić należało, iż w niniejszej sprawie zaistniała negatywna przesłanka procesowa warunkująca dopuszczalność wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego - wskazany w zawiadomieniu czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego - podsumował.
Budowa wieżowca. Umowa archidiecezji z deweloperem
Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy już, że Archidiecezja Warszawska wspólnie z BBI Development planują tuż obok budowę wieżowca. Aktywiści alarmowali w 2017 roku, że może to oznaczać niszczenie zabytków, wycinkę zieleni i generowanie korków.
Pierwsze prace pod budowę Roma Tower
Pierwsze prace pod budowę Roma Tower
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Roma Tower to 170-metrowy wieżowiec, który stanie na miejscu dawnego parkingu. O zmaterializowanie się inwestycji przez wiele lat zabiegał były metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Należąca w przeszłości do Kościoła działka znajduje się przy parafii św. Barbary.
W lutym tego roku BBI Development poinformował, że inwestycja uzyskała komplet pozwoleń na budowę. Ostatecznie umowę na budowę podpisano w październiku tego roku. Ma ona potrwać nieco ponad dwa lata. Już teraz działkę u zbiegu Nowogrodzkiej i Emilii Plater otoczono blaszanym płotem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.