Refundacja obejmie kolejne leki. Ministerstwo podało szczegóły
Mateusz Oczkowski: żaden kraj europejski nie pozwolił sobie na takie podejście do leków darmowych
Źródło zdj. gł.: PAP
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk zapowiedziała we wtorek podczas konferencji prasowej, że od 1 października refundacją zostanie objętych 13 terapii onkologicznych, 11 nieonkologicznych. Osiem z tych wszystkich terapii dedykowanych jest chorobom rzadkim.
- W tym roku objęliśmy refundacją 90 nowych terapii, w tym 46 onkologicznych - podsumowała Katarzyna Kacperczyk.
Najwięcej refundacji dla chorób układu pokarmowego
Wśród pozycji wciągniętych na listę największą grupę stanowiły te, które są wykorzystywane w leczeniu chorób układu pokarmowego - zarówno nowotworów, chorób rzadkich, jak i chorób autoimmunologicznych: raka dróg żółciowych, raka żołądka, raka jelita grubego, pierwotnego zapalenia dróg żółciowych (PBC), jak i choroby Leśniowskiego-Crohna.
W rozmowie z tvn24.pl Iga Rawicka z Fundacji EuropaColon przyznaje, że szczególnie oczekiwaną była terapia zaawansowanego raka jelita grubego z mutacją BRAF V600E enkorafenibem w skojarzeniu z cetuksymabem - w drugiej lub kolejnych liniach leczenia.
- Czekaliśmy już bardzo długo, a chodzi o pacjentów z mutacją, która najgorzej rokuje. Do tej pory to leczenie było tylko w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowych, a teraz będzie w programie lekowym. Jestem w kontakcie z pacjentką, która oczekując na tę zmianę zdecydowała się na pokrycie kosztów leczenia z własnej kieszeni. Rodzą się natomiast już nowe potrzeby dla pacjentów z tą mutacją. To leczenie zostało zatwierdzone już od pierwszej linii - komentuje Iga Rawicka.
- Również w pozostałych chorobach, jak w raku dróg żółciowych czy raku żołądka, każdy nowy lek jest absolutnie potrzebny. Podobnie dzieje się w przypadku chorób takich jak PBC czy crohn. Wdrożone leczenie zapobiega rozwojowi, odpowiednio, raka dróg żółciowych czy raka jelita grubego. Wielkie podziękowania dla Ministerstwa Zdrowia za te decyzje - dodaje.
- To są pierwsze celowane terapie i niezaspokojone potrzeby medyczne. Bardzo się cieszymy, że również te terapie możemy pacjentom zaoferować - mówiła na konferencji prasowej Katarzyna Kaperczyk, odnosząc się do decyzji w sprawie dwóch nowych terapii w PBC (elafibranor oraz seladelpar).
Mukowiscydoza, DMD i SMA też z pozytywnymi decyzjami
Zadowolenia z projektu październikowej listy refundacyjnej nie kryje również Przemysław Marszałek, wiceprezes MATIO Fundacji Pomocy rodzinom Chorym na Mukowiscydozę. Pacjenci z tą chorobą, w wieku od sześciu lat, z co najmniej jedną mutacją inną niż klasy I dostaną leczenie potrójnym modulatorem CFTR, zawierającym wanzakaftor, tezakaftor i deutivakaftor.
- Dla nas to realizacja postulatu, by nikogo nie zostawić bez pomocy. Są pacjenci otrzymujący leczenie, oczekujący na leczenie oraz dla których nie ma jeszcze leczenia. Ta druga grupa właśnie się zmniejsza dzięki tej przełomowej decyzji - mówi Marszałek.
Oczekiwaną decyzją było objęcie refundacją wamorolonu. To zmodyfikowany kortykosteroid, opracowany specjalnie z myślą o pacjentach z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD).
- To jest pierwszy lek objęty refundacją na DMD. Nie jest terapia genowa, która jest niedopuszczona na rynku europejskim, więc nie możemy jej zarejestrować i refundować również na rynku polskim. Wiemy jednak, że po te leki pacjenci musieli jeździć do innych krajów europejskich. Liczymy, że będziemy mogli wynegocjować również dobre warunki i refundację drugiego leku na DMD [givinostatu - red. o obu lekach pisaliśmy w tvn24.pl] - powiedziała Katarzyna Kacperzyk.
Od stycznia na objęcie refundacją wyższej dawki nusinersenu czekali natomiast pacjenci z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA) - wówczas został złożony wniosek refundacyjny. Na kolejnych listach zmodyfikowana terapia jednak się nie pojawiała, co spotykało się z rozczarowaniem chorych, ich bliskich i lekarzy. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl. Teraz sytuacja się zmieniła.
- Jest to niesamowita informacja. Badania pokazały skuteczność i bezpieczeństwo tego leczenia. Oczekiwaliśmy jego udostępnienia dla polskich pacjentów. Czekamy na efekty, ale wiemy, że pomoże to wielu chorym w uzyskaniu jeszcze większej sprawności czy aktywności zawodowej. Wyższa dawka ma ogromny potencjał dla naszych pacjentów i mamy nadzieję, że już od października z tego skorzystają.
Lista bezpłatnych leków: są decyzje, ale trwają negocjacje
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała również o stanie negocjacji z sprawie cen niektórych pozycji z listy bezpłatnych leków dla seniorów. W procedurze negocjacyjnej znalazło się 11 leków (m.in. szczepionki na RSV czy semaglutyd). W przypadku sześciu udało się już dojść do konsensusu i obniżyć ceny, co do reszty toczą się jeszcze rozmowy.
- Dużo leków populacyjnych obniżyło ceny, czyli widzimy, że można. W ciągu tych dwóch tygodni, kiedy prowadziliśmy negocjacje, pojawiały się informacje, że od 1 października zniknie z listy senioralnej 1,5 tysiąc leków. Nie ma potrzeby straszenia seniorów i wywoływania paniki na rynku - podkreśliła Kacperczyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.