Alarm koło bazy wojskowej w Niemczech. Dron podobny do tego z Lipska
Fragmenty drona znalezione w pobliżu bazy lotniczej Bundeswehry w Dolnej Saksonii przypominają urządzenie wykryte wcześniej na lotnisku w Lipsku. Według stacji NDR maszyny łączą unikalne elementy z drukarki 3D. Niemiecka prokuratura bada możliwy związek obu spraw, a policja poszukuje śladów operatora.
Źródło zdjęć: © PAP | Julian Stratenschulte
Najważniejsze informacje
- Uszkodzonego drona znaleziono na polu niedaleko bazy Wunstorf, kluczowego węzła transportowego niemieckiego wojska.
- Według źródeł w służbach bezpieczeństwa to ten sam model, co bezzałogowiec odkryty na początku sierpnia w Lipsku.
- Niemiecka prokuratura generalna analizuje sprawę, a policja bada szczątki pod kątem śladów DNA i szuka operatora.
Części uszkodzonego bezzałogowca odkryto na początku tygodnia na polu w pobliżu jeziora Steinhuder Meer, skąd znalazca przekazał je policji. Śledczy zakładają, że maszyna rozbiła się i rozpadła na kilka elementów. Od wtorku służby przeszukują teren, próbując odnaleźć kolejne fragmenty oraz ustalić tożsamość właściciela lub operatora drona.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Jak ustaliła stacja NDR, na urządzeniu nie znaleziono dotychczas śladów materiałów wybuchowych, jednak policja szczegółowo weryfikuje, czy zachowały się na nim ślady DNA.
Podobieństwa do incydentu w Lipsku
Informatorzy NDR ze służb bezpieczeństwa wskazują, że znaleziona maszyna to ten sam model, co dron odkryty na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku. W obu przypadkach zidentyfikowano podobny element konstrukcyjny. Najprawdopodobniej wydrukowano go na drukarce 3D, przez co część ta nie jest dostępna w powszechnej sprzedaży.
Niemiecka prokuratura generalna w Karlsruhe oficjalnie potwierdziła, że analizuje powiązania między obiema sprawami.
- Jeśli taki związek mógłby istnieć, przyjrzymy się temu - przekazała rzeczniczka urzędu. Dodała przy tym, że prokuratura z zasady nie komentuje doniesień medialnych.
Strategiczna baza i rosyjski ślad
Miejsce odnalezienia drona ma strategiczne znaczenie. Baza w Wunstorfie to centralny punkt niemieckiego wojskowego transportu lotniczego, w którym stacjonuje cała flota samolotów A400M. Obiekt służy jako węzeł przeładunkowy dla misji Bundeswehry na całym świecie.
Sierpniowy incydent z Lipska, do którego śledczy porównują nowe znalezisko, doprowadził do oficjalnych oskarżeń. 1 września niemiecki rząd obarczył Rosję odpowiedzialnością za tamtą próbę ataku. Znaleziony wówczas w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124 dron był wyposażony w zapalnik i materiał wybuchowy, jednak nie eksplodował.
Z informacji przekazanych przez dziennik "Süddeutsche Zeitung" wynika, że logistyk odpowiedzialny za operację w Lipsku był od lat w kontakcie z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.