Osiem ustaw podpisał, trzy odrzucił. Jest decyzja Nawrockiego
W trwającym 17 minut nagraniu prezydent Karol Nawrocki przekazał, że "w okresie politycznego konfliktu państwo musi działać".
- Polska ma dziś przed sobą poważne wyzwania i nie sprostamy im poprzez kolejną awanturę czy próbę przerzucanie odpowiedzialności. Mamy fatalny stan finansów publicznych, poważne problemy w ochronie zdrowia, gdzie pacjenci zamiast walczyć z chorobą, walczą o miejsca w kolejce do leczenia. Rodziny z obawą patrzą na swoje domowe budżety. Przedsiębiorcy zastanawiają się, jak utrzymać firmy i miejsca pracy. Rolnicy mierzą się z rosnącymi kosztami produkcji, a seniorzy z niepokojem spoglądają na rachunki i ceny podstawowych produktów. Mamy jesień i robi się coraz chłodniej, a ceny węgla, pelletu i energii rosną, budząc duży niepokój. Kierowcy wciąż czekają na zapowiedzianą przez premiera Tuska benzynę po 5,19 zł. W polskich domach pojawiają się obawy przed zimową drożyzną. I właśnie w takim momencie Polacy mają prawo oczekiwać od rządzących pracy, odpowiedzialności i konkretnych rezultatów, a nie wywoływania kolejnych sztucznych kryzysów, niepolitycznych spektakli i szantażu, nie nieustannego szukania winnych - powiedział Nawrocki.
Stwierdził, że rząd nie może szukać "wymówek". - Od wielu miesięcy słyszymy, że największą przeszkodą są prezydenckie weta, że to prezydent nie pozwala rządzić. To wygodna polityczna opowieść, tylko że to fałszywa historia, która rządowi ma dać jedynie alibi i przykryć jego nieudolność czy złe decyzje - mówił.
Karol Nawrocki przekonywał, że weto jest "narzędziem obrony obywateli przed złym prawem". Wskazał, że dzięki prezydenckim wetom udało się zmienić część ustaw, m.in. o pomocy obywatelom Ukrainy lub przepisom dot. trzymania psów na łańcuchach.
- We wszystkich tych przypadkach weto było narzędziem poprawy ustaw. Była naprawa i był mój podpis. I o to chodziło, gdy wetowałem rządowe propozycje - powiedział.
- Dziś podpisuję dwie kolejne ustawy, które zostały poprawione po moich wcześniejszych wetach. Pierwsza dotyczy biogazu i biometanu. To ważne sprawy dla polskiego rolnictwa, lokalnej, energetyki i uniezależnienia naszego kraju od importowanych surowców. W pierwotnej ustawie rozwiązania dotyczące biometanu połączono jednak z kontrowersyjnymi zmianami dotyczącymi lokalizacji wiatraków w odległości nawet 500 metrów od zabudowań. Przepisy rozdzielono, usunięto sporne regulacje, pozostawiając rozwiązania wspierające rozwój biometanu - mówił.
- Druga ustawa dotyczy akcyzy na papierosy elektroniczne. Tu też jasno wskazałem, co trzeba zmienić. Pierwotne przepisy budziły poważne zastrzeżenia ze względu na nierówne traktowanie technologii i uczestników rynku. Skierowałem je do kontroli konstytucyjnej. Potem naprawiono to, co było złe i w nowym rozwiązaniu przyjęto bardziej uniwersalne zasady opodatkowania - powiedział.
Prezydent przekonywał, że w niekiedy sam wychodził z inicjatywą ustawodawczą po swoich wetach. Wskazał np. na projekt SAFE 0 proc. Zarzucił rządowi, że nie podjął "merytorycznej pracy" nad prezydenckimi propozycjami.
- Odrzucanie propozycji wyłącznie dlatego, że pochodzą ode mnie, nie jest oznaką siły. Jest politycznym tchórzostwem, oznaką małostkowości i bezradności, braku argumentów i ucieczką od zmierzenia się z faktami - powiedział.
Nawrocki przekazał, że podpisał także kolejne osiem ustaw. Dotyczą one przekazania dodatkowych środków na KRUS, zmiany w opłacie miejscowej i podatku od czynności cywilnoprawnych, ochrony konsumentów przed fałszywymi deklaracjami ideologicznymi, deregulacji w raportowaniu w obszarze cen transferowych i poprawy bezpieczeństwa kąpielisk.
Prezydent złożył także podpis pod ustawą, która ma służby stabilności rozliczeń na rynku energii. - Ta ostatnia ustawa to kolejny przykład prawniczego niechlujstwa rządzących, którzy znając terminy czekali do ostatniej chwili, narażając system na dostosowywanie się do przepisów w ciągu kilku dni. Podpisuję tę ustawę, ale muszę tu wprost powiedzieć, że Polska nie może być rządzona w trybie nieustannego pośpiechu i niechlujstwa prawnego. Nie można przez miesiące zwlekać z przygotowaniem przepisów, a następnie oczekiwać, że legislatorzy i prezydent naprawią wszystkie zaniedbania - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.