Niemiecka gazeta o pieniądzach dla Polaków. "Trzeba zapłacić"
Niemcy powinny rozpocząć wypłaty dla żyjących polskich ofiar wojny i okupacji - ocenia "Die Welt". Dziennik odrzuca jednocześnie żądania reparacji w wysokości 1,3 bln euro. Autor komentarza gazety wskazuje emerytury dla byłych więźniów obozów i gett, robotników przymusowych oraz powstańców.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Autor komentarza Philipp Fritz, warszawski korespondent niemieckiego dziennika, przypomniał wywiad ministra spraw zagranicznych Niemiec Johanna Wadephula dla "Gazety Wyborczej" z końca września. Polityk mówił w nim o niemieckiej winie i odpowiedzialności, a także o wspólnym budowaniu europejskiej przyszłości przez Niemcy i Polskę.
"To mądra postawa. Bliskość Wadephula, ale także Merza do Polski jest autentyczna" - ocenił Fritz. Szczególną uwagę zwrócił na deklarację ministra: "Osobiście opowiadam się za tym, aby rząd federalny dokładnie przyjrzał się temu, co możemy zrobić dla żyjących ofiar".
Komentator uznał, że takie sformułowanie może budzić wątpliwości. "Na pierwszy rzut oka brzmi to słusznie. Jednak co to ma konkretnie znaczyć? Wadephul mówi o" rządzie federalnym "w trzeciej osobie, sprawiając wrażenie, że do niego nie należy" - napisał dziennikarz "Die Welt".
Jego zdaniem deklaracja wpisuje się w podejście kolejnych niemieckich rządów, obecne od czasów Angeli Merkel. Polega ono na uznawaniu moralnej odpowiedzialności Niemiec wobec Polski przy jednoczesnym twierdzeniu, że kwestia reparacji została prawnie zamknięta.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Świadczenia dla żyjących ofiar wojny
Fritz argumentuje, że osoby oczekujące historycznej sprawiedliwości i pojednania polsko-niemieckiego powinny poprzeć zadośćuczynienie za niemieckie zbrodnie. Jednocześnie zaznacza, że nie oznacza to zgody na wypłatę 1,3 bln euro, których domagali się polscy narodowi konserwatyści.
"Niemcy nie zapłacą 1,3 bln euro, czego domagają się polscy narodowi konserwatyści" - stwierdził autor komentarza. Dodał: "Nie tego chce zresztą centrowy rząd w Polsce i większość Polaków".
Według Fritza postulowane rozwiązanie powinno skupiać się na uznaniu cierpienia, a nie na reparacjach liczonych w bilionach euro. W praktyce miałoby oznaczać emerytury dla 30–50 tys. byłych więźniów obozów koncentracyjnych i gett, byłych robotników przymusowych oraz powstańców.
"Komu zależy na historycznej sprawiedliwości i niemiecko-polskim pojednaniu, ten musi wspierać pomysł zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie" - podkreślił komentator "Die Welt".
Berlin i Warszawa rozmawiają od lat
Rozmowy Niemiec i Polski o odszkodowaniach dla żyjących ofiar trwają od lat. Jak zauważył Fritz, pojawiają się różne oceny dotyczące odpowiedzialności za impas w negocjacjach. Jego zdaniem niemiecki rząd nie powinien wykorzystywać tego sporu jako usprawiedliwienia, lecz powinien odejść od dotychczasowego stanowiska.
"Nie wolno dłużej się temu" przyglądać", jak powiedział Wadephul, lecz trzeba zapłacić – teraz" - napisał dziennikarz. Wskazał przy tym, że liczba żyjących osób poszkodowanych przez niemiecką okupację zmniejsza się z tygodnia na tydzień.
W konkluzji Fritz przedstawił możliwy gest ze strony Berlina. "Cóż by to była za zagrywka, cóż za sygnał, gdyby Wadephul w kolejnym wywiadzie w Polsce oświadczył: "Tak, płacimy żyjącym i to od dzisiaj". Tego wywiadu musiałby jednak udzielić jak najszybciej" - napisał autor komentarza.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Paweł Buczkowski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.