The Jerusalem PostSome 10 toddlers develop mild allergic symptoms at Betar Illit daycare center, MDA respondsPunch2027: DLA candidate rejects foodstuff sharing, calls for real empowerment in OndoDaily MaverickWHAT’S COOKING: Tuna salad with asparagus, pear, green olives, gherkins and feta ballsUOLGemelli, o hospital dos pontíficesColliderJ.J. Abrams' Top-Rated Sci-Fi Mystery Officially Lands Back on StreamingSouth China Morning PostWhy Samsung, SK Hynix and CXMT shares are under pressure despite strong AI demandThe RegisterEuropean datacenter boom threatens higher energy bills unless governments interveneהידעןהמשרד להגנת הסביבה בתקופת סילמן: שיעור המיחזור ירד, יותר פסולת נקברה באדמה וההיערכות לאקלים דשדשהZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVanguardNigerian newspapers review: [AI] World Bank, IMF warn of jobs crisis in Nigeria, others20 Minuten«Ein Jagdrevier für Trump»: Schweizerin erhebt schwere Vorwürfen-tvEurojackpot krachend voll: 120 Millionen Euro zu gewinnen - 20 Millionen allein in Gewinnklasse 2
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Podpalenie stacji Starlink. Pułkownik wskazał na nową metodę Rosji

Translate

Zatrzymanie w Niemczech dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie infrastruktury łączności satelitarnej Starlink w Polsce to kolejny dowód na nasilenie działań dywersyjnych ze strony Moskwy. W rozmowie z Wirtualną Polską dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w KPRM płk Maciej Matysiak podkreśla, że uderzenie miało bezpośredni związek z wojną w Ukrainie, a polskie służby coraz częściej mierzą się z tzw. agentami jednorazowymi.

Dwaj obywatele Turcji wpadli w ręce niemieckich służb na wniosek strony polskiej. Mężczyźni są podejrzewani o zainicjowanie pożaru instalacji naziemnej wspierającej funkcjonowanie systemu Starlink na terenie Polski. Sprawę jednoznacznie skomentował już premier, wskazując na akt sabotażu i dywersji zlecany przez obcy wywiad.

W rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski Pawłem Pawłowskim sprawę skomentował płk Maciej Matysiak. Zapytany o to, czy za podpaleniem bezsprzecznie stoją obce służby, pułkownik nie pozostawił wątpliwości:

– Skoro premier o tym mówi, ale także minister koordynator, i zatrzymanie nastąpiło na skutek wniosku Polski – czyli zdefiniowania tego zagrożenia z artykułu 130. Kodeksu karnego, mówiącego o współpracy z obcym wywiadem – to zapewne tak jest – wskazał dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego w KPRM.

Uderzenie w łączność kluczową dla Ukrainy

Płk Matysiak zwrócił uwagę na strategiczny kontekst całego incydentu. Terminale i stacje bazowe Starlink odgrywają fundamentalną rolę na froncie za naszą wschodnią granicą, zapewniając ukraińskiej armii łączność oraz wsparcie działań rozpoznawczych.

– Trudno w dzisiejszych czasach dywagować, że z jakiegokolwiek innego powodu ktoś dokonałby takiego aktu, niż w interesie Rosji i prowadzenia przez nią wojny. Cel jest jasny i wyraźny: zakłócenie działania centrum, które wspiera użytkowanie sieci Starlink, służącej do wspierania m.in. strony ukraińskiej – podkreślił ekspert.

Nowa taktyka Moskwy. Tzw. agenci jednorazowi

Choć sprawcom udało się zainicjować pożar, ich ucieczka z kraju zakończyła się fiaskiem – zostali namierzeni za zachodnią granicą i mają zostać przekazani polskim organom ścigania. Odpowiadając na pytanie o skuteczność polskich służb, płk Matysiak zaznaczył, że ich praca od początku pełnoskalowej inwazji prowadzona jest w warunkach permanentnego, wzmożonego alertu.

– Służby działają we wzmożony sposób nie tylko od czasu samej inwazji Rosji na Ukrainę, ale teraz to natężenie jest szczególnie widoczne. Liczba zatrzymań wynika bezpośrednio z intensywności wrogich operacji, bo przeciwnik jest zdefiniowany jasno i wyraźnie – wyjaśnił rozmówca WP.

Jak zauważył płk Matysiak, polskie służby muszą stale dostosowywać się do ewoluującej taktyki rosyjskich mocodawców, którzy coraz częściej rezygnują z tradycyjnych siatek szpiegowskich na rzecz zwerbowanych na szybko wykonawców.

– Mamy do czynienia z nowymi sposobami działania, którymi są chociażby agenci jednorazowi. Nie wiemy jeszcze, czy osoby zatrzymane w Niemczech, które trafią do Polski, były silniej czy luźniej powiązane z tymi służbami – podsumował płk Matysiak.

We wtorek późnym rankiem niemiecki dziennik "Bild" poinformował, że w berlińskiej dzielnicy Spandau policja zatrzymała kolejną osobę podejrzewaną w sprawie podpalenia bazy stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink na Mazowszu. To prawdopodobnie kierowca zatrzymanych wcześniej w sprawie dwóch obywateli Turcji. Według ustaleń RMF FM jest to kobieta.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.