"Przekształcił się w influencera". Mocny zarzut pod adresem premiera
Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz krytycznie ocenia ostrzeżenia Donalda Tuska o możliwej eskalacji rosyjskich ataków na polskie terytorium. W rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą w Wirtualnej Polsce dyplomata zarzucił szefowi rządu uprawianie "polityki paniki" oraz brak precyzji, który ma służyć odwróceniu uwagi od problemów rządu.
Wypowiedź Donalda Tuska o tym, że nadchodzące miesiące przyniosą wzmożoną eskalację ze strony Rosji - w tym potencjalnie na terytorium Polski - wywołała falę komentarzy. Do sprawy w programie Wirtualnej Polski odniósł się były szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.
"Zamiast konkretów - straszenie społeczeństwa"
Zdaniem byłego ministra sposób komunikowania zagrożenia przez premiera budzi poważne zastrzeżenia.
- Nieprecyzyjna informacja premiera. Premier nie wyjaśnia, co to są "różne scenariusze". Co to jest najgorszy scenariusz? Myślę, że to jest taka, jestem dość krytyczny, polityka paniki, żeby trochę nastraszyć społeczeństwo, nie mówiąc dokładnie, o co chodzi, odwrócić uwagę od problemów rządu i tak dalej - ocenił Czaputowicz.
Dyplomata zauważył, że na brak precyzji wskazują również eksperci wojskowi. - Zgadzam się z tymi przedstawicielami wojska, ekspertami, którzy mówią, że premier nie powinien tak komunikować, powinien być precyzyjny - podkreślił.
Sprzeczne sygnały i brak informacji?
Czaputowicz poparł apele byłego premiera Mateusza Morawieckiego, by szef rządu podzielił się wiedzą z opozycją. Wskazał też na słowa prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy, który po wizycie przedstawiciela CIA w Moskwie nie spodziewa się jakościowej eskalacji.
- To sprzeczne komunikaty. Powtórzę raz jeszcze – mam poważny zarzut do sposobu komunikowania. Uważam, że to jest nie tyle nieprofesjonalne, ile w pewnym sensie służy jakimś innym celom - stwierdził były szef MSZ.
"Premier się przekształcił w takiego influencera"
W ocenie Czaputowicza z ust szefa rządu nie padają żadne konkretne instrukcje dla obywateli.
- Premier się przekształcił w takiego influencera. Robi to, żeby zyskać poparcie. I co parę dni mówi, że "a nie mówiłem". Od premiera rządu oczekuję, żeby powiedział bardzo konkretnie, czego oczekuje od społeczeństwa, od władz Polski. Jakie działania my powinniśmy podjąć, co ja mam zrobić jako obywatel - mówił.
Na koniec były minister podsumował działania szefa rządu jednoznaczną oceną. - Polityka paniki po to, żeby mobilizować społeczeństwo, odwrócić od poważnych problemów i realnych działań - skwitował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.