Przez dekadę liczył się każdy poród. Tak rozdano fortunę
Charles Vance Millar, jedyny syn pary farmerów, skończył prawo. Początkowo nic nie wskazywało, że zostanie jednym z najbogatszych Kanadyjczyków. Udzielał drobnych porad prawnych i pewnie bardziej niż o fortunie myślał, jak wiązać koniec z końcem. Dopiero praca w hotelu, gdzie doradzał gościom, pozwoliła mu na gromadzenie oszczędności. A te systematycznie pomnażał. Wzbogacił się, inwestując między innymi w transport, browary i wyścigi konne. Pracował bez wytchnienia i w pracy zmarł. 31 października 1926 roku doznał zawału serca podczas omawiania sprawy ze swoim wspólnikiem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.