100 tysięcy dolarów za spotkanie z Karolem Nawrockim? Fundacja komentuje
Oferowali możliwość spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim za pieniądze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP/EPA
"Newsweek" i "Radio Zet" poinformowały - opierając się na relacji świadków, mailach i zaproszeniach na piśmie - o oferowanej możliwości spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim za 100 tysięcy dolarów.
- Amerykańskie firmy i przedstawiciele amerykańskich firm rozumieli, że jest to tak organizowane, że im więcej zapłacisz, tym większa szansa, że spotkasz się z prezydentem - tłumaczył dziennikarz "Radia Zet" Mariusz Gierszewski.
Dziennikarze zobaczyli, jak wygląda oferta pakietu Platium za 100 tysięcy dolarów, czyli jedno zaproszenie na polsko-amerykański szczyt ekonomiczny. Pakiet Gold dla czterech osób to 50 tysięcy dolarów, zaś pakiet Silver dla ośmiu osób - 25 tysięcy dolarów.
Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w USA
Źródło zdjęcia: Radek Pietruszka/PAP/EPA
Dziennikarze o cennikach. Nawrocki: nikt nie musi płacić
- Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Ja sam decyduję o swoim kalendarzu - komentował Karol Nawrocki. Zbijał zarzut, którego nikt nie stawia. Biznesmeni nie musieli zapłacić za spotkanie, tylko mogli zapłacić.
Prezydent zapewnia, że "to on odpowiada za swój kalendarz, a nie żadna fundacja, stowarzyszenie czy ministrowie".
Według informacji mediów kancelaria prezydenta wysyłała biznesmenom zaproszenia, a później kierowała zainteresowanych do prywatnej fundacji. To prezydencki minister Karol Rabenda podpisał się pod zaproszeniem dla firm. Dokument podpisali również obecna doradczyni prezydenta Magdalena Hajduk i Marcin Chludziński, który za rządów PiS stał za organizacją gigantycznej dostawy maseczek bez atestu. Cenniki wysyłała Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych.
W czerwcu Chludziński zorganizował jedną imprezę z udziałem prezydenta - Poland Future Summit. Jest też dowód wideo, że miał też dostęp do wszystkich w kancelarii prezydenta. W szczycie brali udział między innymi Karol Rabenda, Jarosław Dembowski, Paweł Szafernaker, Marcin Przydacz, Rafał Leśkiewicz, Bartosz Grodecki i Zbigniew Bogucki.
Teraz ta sama prywatna fundacja przesyłała oficjalny cennik na imprezę z udziałem prezydentem i - jak widać - była oferta pakietów VIP.
- Żaden sponsor nie spotyka się z panem prezydentem indywidualnie - przekazał Marcin Chludziński.
Przewodniczący rady fundacji Centrum Strategii Rozwojowych nie precyzuje, czy indywidualnego spotkania nie będzie, bo nikt nie kupił pakietu platynowego, czy pakiet obejmował coś innego. - Idziemy na drogę prawną związaną z dochodzeniem ochrony dóbr osobistych - zapowiedział Chludziński.
"Nawrocki monetyzuje pełnienie funkcji prezydenta"
"Newsweek" i "Radio Zet" mają informatorów, dokumenty i cennik pakietów na prezydencką imprezę. - Oni jak byli przy władzy, to były spółki Skarbu Państwa, a jak są w opozycji, to mają Karola Nawrockiego, to może coś tu skubną - skomentował Tomasz Trela z Nowej Lewicy. - Do Krala po kasę się zwracali. Oni po prostu, jak widzą pieniądze, dostają małpiego rozumu - dodał.
Eurodeputowany Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński zwrócił uwagę, że wcześniej "można było kupić koszulki, czapeczki, zegarki z nazwiskiem". - A teraz można kupić jego. To jest rzecz niebywała, że Karol Nawrocki monetyzuje pełnienie funkcji prezydenta - ocenił.
Wcześniej rzeczywiście były bluzy ze znakiem towarowym "Now Rocky", zarejestrowanym przez siostrę prezydenta. Później prezydent zaprezentował się w czapeczce tej samej firmy, będąc w towarzystwie aresztowanego Radosława Piesiewicza.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.