Prokurator i policja w Trybunale Konstytucyjnym
Prokurator Andrzej Piaseczny udał się w piątek do Trybunału Konstytucyjnego w celu zabezpieczenia monitoringu i dokumentacji niezbędnej do postępowania - potwierdziła Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej.
"Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami Policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej" - przekazał TK na swoim profilu na platformie X.
Jak wynika z komunikatu TK, prezes Trybunału Bogdan Święczkowski "podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów".
"Uważa jednocześnie, że najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego. O zaistnieniu niniejszej sytuacji został poinformowany prezydent Karol Nawrocki" - czytamy w komunikacie TK.
Art. 128 par. 1 Kodeksu karnego stanowi, że "Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20".
Paragraf 3 tego artykułu brzmi: "Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".
O jakie postępowanie prokuratorskie chodzi?
Prokuratura Krajowa nie poinformowała, o jakie postępowanie chodzi. Tymczasem ostatnio śledczy wszczęli kilka postępowań związanych z TK. Jedno z nich dotyczy Roberta Bąkiewicza.
"W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano w środę z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania przemocą i groźbą bezprawną funkcjonariuszy Policji do zaniechania prawnych czynności służbowych pod TK przez Roberta Bąkiewicza i inne osoby" - informował rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba.
Działanie prokuratora może mieć także związek z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej złożonym przez sędziego TK Macieja Berka.
Maciej Berek, w programie "Graffiti" na Polsat News przekazał, że w jednym z korytarzy prezes Święczkowski "miał go wypchnąć" i powiedzieć, że "Berek tam nie wejdzie". Podkreślił jednak, że nie doszło do szarpaniny.
Przypomnijmy też, że 15 września 2026 r. Prokuratura Krajowa (Zespół do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów TK) wszczęła śledztwo dot. przekroczenia uprawnień (art. 231 KK) przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszczęto je z zawiadomienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC) dotyczącego bezprawnych, uznaniowych zmian składów orzekających (personalnych i liczbowych) w latach 2015–2020 (badanych jest 176 z 885 spraw).
Wcześniej, 21 kwietnia 2026 r. w Prokuraturze Krajowej wszczęto odrębne śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.