Burza wokół zoo Łączna. Resort środowiska dementuje pogłoski

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 16 października (11:06)
Resort klimatu i środowiska zabrał głos w sprawie trwającej od kilku dni burzy wokół prywatnego zoo Łączna w Mieroszowie na Dolnym Śląsku. Prokuratura sprawdza, czy dochodziło tam do znęcania się nad zwierzętami. 5 osób usłyszało już zarzuty.
Prywatne Zoo Łączna w Mieroszowie (fot. Maciej Kulczyński) /PAP
Ministerstwo odniosło się do plotek
Ministerstwo Klimatu i Środowiska stanowczo dementuje pojawiające się w przestrzeni medialnej nieprawdziwe informacje, jakoby Ministerstwo miało uczestniczyć w przygotowywaniu, konsultowaniu lub planowaniu działań organów ścigania w zoo w Łącznej - czytamy w opublikowanym dziś komunikacie.
Jak wyjaśniono, do resortu trafił wniosek policji o wydanie świadectwa na przemieszczenie zwierząt w ramach procedury CITES w związku z prowadzonym śledztwem.
Wniosek nie obejmował innych czynności organów ściągania. Po uzyskaniu opinii o warunkach panujących w docelowym miejscu, została wydana decyzja pozytywna w sprawie jednego osobnika, tygrysa bengalskiego - przekazało ministerstwo kierowane przez Paulinę Hennig-Kloskę.
Z komunikatu resortu dowiadujemy się także, że na początku sierpnia Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wszczęła postępowanie ws. cofnięcia decyzji zezwalającej na utworzenie i prowadzenie zoo Łączna. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Obecne działania Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu nie wynikają z postępowania prowadzonego przez GDOŚ i nie były przez GDOŚ zlecane - przekazano.
Interwencja w zoo, która budzi emocje
W czwartek wieczorem Sąd Rejonowy w Wałbrzychu zadecydował o nieuwzględnieniu wniosku prokuratury o zastosowanie aresztu wobec właściciela prywatnego Zoo Łączna w Mieroszowie. On i cztery inne osoby są objęte zarzutami prokuratorskimi związanymi ze znęcaniem się nad zwierzętami.
Wobec właściciela zoo sąd zastosował dozór policyjny i poręczenie majątkowe.
Śledczy nie chcieli tymczasowych aresztów dla czterech pozostałych zatrzymanych. Zastosowano wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
Śledczy w asyście policji wkroczyli na teren Zoo Łączna w Mieroszowie we wtorek. Zwierzęta miały zostać zabrane do innych miejsc opieki. Działania prokuratury były związane z zawiadomieniem, które złożyli działacze organizacji prozwierzęcych.
Z decyzją dotyczącą odebrania zwierząt z Zoo Łączna nie zgadza się wielu mieszkańców miejscowości. Niektórzy próbowali zablokować transport zwierząt, co skutkowało interwencją policji. Jedna osoba została ukarana mandatem, a cztery zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.