Incydent przed spotkaniem w Białym Domu. Doszło do przepychanek
Prezydent USA Donald Trump przyjął w czwartek w Białym Domu przywódcę Chin Xi Jinpinga. Obaj liderzy mają rozmawiać m.in. o relacjach handlowych i sztucznej inteligencji. Uroczyste powitanie poprzedziły przepychanki chińskich dziennikarzy z funkcjonariuszami Secret Service.
Obaj liderzy i ich żony przywitali się na czerwonym dywanie przy południowym portyku Białego Domu. To początek zaplanowanej na półtorej godziny rozbudowanej ceremonii, obejmującej m.in. przemówienia Trumpa i Xi, wymianę prezentów i inspekcję wojsk.
Trump i Xi odbędą potem rozmowę w cztery oczy, a następnie w towarzystwie rozszerzonych delegacji.
Trump wychwala relacje z Xi. "Naprawdę wielka przyjaźń"
Do powitania doszło z lekkim opóźnieniem, a podczas oczekiwania doszło do przepychanek chińskich dziennikarzy, którzy nie stosowali się do poleceń funkcjonariuszy Secret Service.
- Prezydent Xi i ja nawiązaliśmy przyjaźń, naprawdę wielką przyjaźń, opartą na wzajemnym szacunku i żywotnych interesach naszego narodu - powiedział prezydent USA.
ZOBACZ: Osiem godzin rozmów USA i Chin. Padła propozycja dotycząca sztucznej inteligencji
Trump zapowiedział, że będzie rozmawiał z Xi na temat "bardziej zbilansowanych" relacji handlowych i "superinteligencji", jak Trump nazywa obecnie sztuczną inteligencję.
- Decyzje, które podejmiemy w tych obszarach, mogą promować pokój i dobrobyt przez dekady i dekady - zauważył Trump.
Przypomniał o współpracy Chin i USA podczas II wojny światowej i zapowiedział, że pokaże chińskiemu przywódcy dokumenty oraz artefakty związane ze wspólną historią obu państw.
Trump zaznaczył przy tym, że Xi jest pierwszym przywódcą Chin, który został przyjęty w USA w ramach dwóch wizyt o randze państwowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.