"Spodziewane są ataki na państwa bałtyckie". Wiceszefowa MON: Polska nie będzie się wahała
Sobkowiak-Czarnecka: Polska nie będzie się wahała przed uruchomieniem artykułu 5 NATO
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb "udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych".
Wiceministra obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała w "Jeden na Jeden" w TVN24, że nie może ujawniać szczegółów dotyczących tego incydentu, ale "nie jest tajemnicą, że Rosja ostatnio tego typu prowokacje szykuje i przeprowadza". - Skala tego, na co musimy być przygotowani, nie jest mała i my już od dłuższego czasu ostrzegaliśmy - mówiła.
- Gołym okiem widać, że Rosja na każdym kroku będzie testowała i jedność NATO, i to, na jak wiele może sobie pozwolić - oceniła wiceministra.
Prowadząca Agata Adamek pytała, jak w udaremnieniu zdarzenia na przejściu granicznym pomagała Ukraina. - W pełni szanuję pełen dostęp obywateli do informacji, ale są też pewne informacje wrażliwe, związane z naszym bezpieczeństwem, o którym publicznie mówić nie możemy - zaczęła Sobkowiak-Czarnecka i dodała: - Od dłuższego czasu, współpraca wywiadowcza różnych państw przynosi efekty w postaci informacji i uprzedzeń o możliwych zagrożeniach, dużo wcześniej.
Sobkowiak-Czarnecka o Błaszczaku: traktuje NATO jak menu w restauracji
Sobkowiak-Czarnecka zwróciła uwagę, że "spodziewane są ataki na państwa bałtyckie". - O tym też się mówi coraz więcej. I tak jak mówił wczoraj premier Władysław Kosiniak-Kamysz, my tutaj będziemy solidarni z państwami NATO (…) jeżeli któreś z państw bałtyckich zostanie zaatakowane, to Polska nie będzie się wahała przed uruchomieniem artykułu 5 (NATO) - oświadczyła.
Wiceministra podkreśliła, że deklaracje o solidarności z państwami bałtyckimi są w "opozycji" do tego, co sugeruje były minister obrony, poseł PiS Mariusz Błaszczak. - Ostatnio przecież w jednym z wywiadów traktował NATO, jak to by było jakieś menu w restauracji i niech wszyscy chronią nas, ale my nikomu nie będziemy pomagać. Nie wyobrażam sobie, żeby Stany Zjednoczone w taki sposób podchodziły do obecności w NATO - mówiła w TVN24.
Błaszczak zapytany w Radiu Zet, czy w sytuacji ataku Rosji na Estonię, Łotwę bądź Litwę polscy żołnierze powinni im pójść z odsieczą, powiedział, że "polscy żołnierze powinni bronić Polski".
Sobkowiak-Czarnecka: częstotliwość aktów dywersji będzie coraz większa
Szef rządu informował w czwartek również, że otrzymał raport CIA "dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach". Jak dodał "Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej".
Sobkowiak-Czarnecka pytana, czy możemy spodziewać się czegoś, z czym jeszcze nie mieliśmy do czynienia, odpowiedziała: - Przy tej wojnie trwającej ponad cztery lata właściwie na każdym kroku okazuje się, że znów mamy do czynienia z czymś, czego jeszcze nie było. Półtora miesiąca temu na terytorium Polski spadła uzbrojona rosyjska rakieta. Pierwszy raz na terytorium państwa NATO - powiedziała.
Według wiceministry obrony dojdzie do "próby testowania państw sojuszniczych". - Dzisiaj nikt nie mówi oczywiście o wojnie kinetycznej, czyli o możliwości pojawienia się ciężkiego rosyjskiego sprzętu na naszym terenie, ale akty dywersji różnego rodzaju to już jest coś, z czym mamy do czynienia od dłuższego czasu, ale ich częstotliwość będzie coraz większa - tłumaczyła. Wiceministra wspomniała też o powiązaniu aktów dywersji z wydarzeniami politycznymi.
- To, z czym mieliśmy do czynienia w Niemczech półtora tygodnia temu, prawdopodobnie było też powiązane z odbywającymi się wtedy wyborami w landach. U nas wybory parlamentarne w przyszłym roku. To może też zachęcać wroga do kolejnych działań na terytorium Polski - oceniła, nawiązując do serii incydentów w Niemczech.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.