Ważny projekt resortu obrony. Mobilność wojskowa jako klucz do pieniędzy z UE
MON wziął na cel ważny, a mało znany obszar: wojskową mobilność. Zaledwie tydzień temu projekt ustawy uzyskał akceptację szefa resortu obrony do podjęcia dalszych prac. Ustawa ma być poświęcona pilnym inwestycjom infrastrukturalnym. Oraz zmieni zasady kierowania ruchem wojsk, co ma niebagatelne znaczenie w czasie kryzysu lub wojny.
"Ustawa ma określać szczególne zasady przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych w zakresie mobilności wojskowej realizowanych w stanie stałej gotowości obronnej państwa w trybie pilnej ścieżki realizacyjnej, celem ich wykorzystania w stanie pełnej gotowości obronnej państwa, w stanie wojennym oraz w czasie wojny" – brzmi odpowiedź MON.
Określi także zasady transportu i ruchu wojsk w stanie stałej oraz pełnej gotowości obronnej państwa. Łączy więc dwa obszary, które w czasie pokoju często traktowane są oddzielnie: infrastrukturę oraz transport i ruch wojsk. W razie kryzysu stają się one jednym systemem. Droga, most, linia kolejowa, port czy lotnisko mają znaczenie dla obronności wtedy, gdy wojsko może rzeczywiście szybko z nich skorzystać. Inicjatorem podjęcia prac nad projektem ustawy jest doradca ministra obrony narodowej Maciej Samsonowicz.
Drogi, mosty, lotniska, wiadukty
Akt prawny obejmie drogi publiczne, linie kolejowe, mosty i wiadukty, porty morskie i śródlądowe, lotniska, centra logistyczne i magazyny, a także infrastrukturę przesyłową, w tym rurociągi paliwowe. Dotyczyć będzie również infrastruktury podwójnego zastosowania, czyli takiej, z której korzystają zarówno wojsko, jak i cywile. Inwestycje mają być przygotowywane w czasie pokoju, żeby były gotowe na czas kryzysu lub działań zbrojnych.
Głównym założeniem projektu jest przygotowanie przez Radę Ministrów, na wniosek ministra obrony narodowej, wykazu inwestycji infrastrukturalnych w zakresie mobilności wojskowej wymagających pilnej realizacji. Ze względu na ich znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności państwa wykaz będzie miał charakter niejawny. Resort obrony podkreśla, że rozpoczęcie prac ma bezpośredni związek z sytuacją bezpieczeństwa.
"W związku z sytuacją międzynarodową dostrzeżono konieczność usprawnienia kwestii wynikających z konieczności przygotowania infrastruktury kluczowej dla mobilności wojskowej" - brzmi odpowiedź MON. Ważne było przygotowanie regionu do szybkiego przyjęcia wojsk sojuszniczych oraz zapewnienie możliwości ich dalszego przemieszczania.
Od raportu dla Pomorza do nowej ustawy
Projekt ustawy nie jest pierwszą inicjatywą Samsonowicza dotyczącą mobilności wojskowej. Jest on również autorem raportu "Pakt dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe", przygotowanego przez zespół powołany w MON. Dokument został uzgodniony z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i zaprezentowany 5 września 2025 r. w Ustce.
Raport powstał w związku z rosnącym znaczeniem Pomorza Środkowego dla bezpieczeństwa państwa i potrzebami mobilności wojskowej.
Via Pomerania może trafić na listę
Via Pomerania ma połączyć Ustkę, poprzez Bytów, Chojnice z Bydgoszczą i dalej do Konina, tworząc nową oś transportową prowadzącą z Pomorza Środkowego w głąb kraju. Trasa ma znaczenie zarówno dla mieszkańców i rozwoju gospodarczego regionu, jak i dla mobilności wojskowej.
W tym miejscu projektowana ustawa może mieć bardzo konkretne znaczenie. Wykaz inwestycji objętych pilną ścieżką ma być niejawny, dlatego dziś nie można przesądzać, które konkretne przedsięwzięcia ostatecznie się na nim znajdą. Można jednak przypuszczać, że pod uwagę będą brane m.in. inwestycje już wcześniej zidentyfikowane w dokumentach MON jako istotne dla mobilności wojskowej. Jedną z nich jest Via Pomerania, o której realizację od dłuższego czasu zabiegają Samsonowicz oraz poseł Marek Biernacki.
Droga Czerwona i Estakada za 5,1 mld zł
Obaj mają już za sobą wspólne działania dotyczące innych strategicznych inwestycji drogowych na Pomorzu. Obaj skutecznie zabiegali o realizację Drogi Czerwonej oraz gruntowną modernizację Estakady Kwiatkowskiego w Gdyni, wskazując nie tylko na ich znaczenie dla mieszkańców i Portu Gdynia, ale również dla bezpieczeństwa państwa i mobilności wojskowej.
Rząd zabezpieczył na oba przedsięwzięcia łącznie 5,1 mld zł. Z tej kwoty 4,5 mld zł przeznaczono na Drogę Czerwoną, a 600 mln zł na kompleksową modernizację Estakady Kwiatkowskiego.
To pokazuje również praktyczne znaczenie traktowania części inwestycji transportowych jako elementu infrastruktury strategicznej. Droga prowadząca do portu czy trasa łącząca wybrzeże z głębią kraju może służyć mieszkańcom i gospodarce, a jednocześnie mieć istotne znaczenie dla transportu wojsk.
Tajna lista i specjalny tryb
Listę inwestycji ustalać będzie Rada Ministrów na wniosek ministra obrony narodowej. Wniosek przygotuje Krajowy Koordynator ds. Mobilności Wojskowej na podstawie celów wskazanych przez Szefa Sztabu Generalnego WP.
MON będzie musiał uzasadnić, dlaczego dana inwestycja jest ważna dla bezpieczeństwa i jakie mogą być konsekwencje jej niezrealizowania. Wykaz będzie niejawny. Przed przekazaniem rządowi mają go zaopiniować trzy komisje sejmowe: obrony narodowej, infrastruktury oraz ds. służb specjalnych. Rząd ma przeglądać listę co najmniej raz w roku.
Duże środki z Unii Europejskiej
Inna sprawa, że nowe przepisy mogą zwiększyć możliwości Polski w przygotowywaniu projektów ubiegających się o środki na mobilność wojskową: budowę i modernizację dróg i szlaków transportowych, mostów, portów czy lotnisk.
Komisja Europejska zaproponowała przeznaczenie w perspektywie finansowej 2028–2034 aż 17,65 mld euro na Military Mobility w ramach Connecting Europe Facility. To około dziesięciokrotnie więcej niż w obecnej perspektywie. Pieniądze mają służyć przede wszystkim modernizacji infrastruktury podwójnego zastosowania oraz usuwaniu wąskich gardeł na najważniejszych europejskich korytarzach transportowych.
Dla Polski, która ma apetyt zgarnąć lwią część tych środków, ma to szczególne znaczenie. Jako państwo wschodniej flanki NATO jesteśmy jednym z kluczowych obszarów, przez które w przypadku kryzysu będą przemieszczały się wojska sojusznicze. Ustawa sama w sobie nie zagwarantuje Polsce europejskich pieniędzy. Może jednak zwiększyć zdolność państwa do szybkiego przygotowywania i realizowania projektów, które będą mogły ubiegać się o finansowanie Military Mobility.
Decyzja w dwa tygodnie
Co jest w szczegółach propozycji? Choćby to, że wniosek inwestora rozpatrzy wojewoda. Ma on mieć na wydanie decyzji 14 dni od zebrania dokumentów. Będzie musiał zasięgnąć opinii m.in. konserwatorów zabytków, organów ochrony środowiska oraz zarządców dróg i kolei.
Opinie te mają zastąpić część długotrwałych uzgodnień i pozwoleń. Organy mają mieć na ich wydanie 21 dni, a brak odpowiedzi oznaczać będzie brak zastrzeżeń. Do tych inwestycji nie będą stosowane niektóre przepisy dotyczące planowania przestrzennego, rewitalizacji czy ochrony gruntów rolnych i leśnych.
Projekt przewiduje również uproszczenia dotyczące wycinki drzew oraz wyłączenie Prawa zamówień publicznych w zakresie niezbędnym ze względu na bezpieczeństwo państwa.
Nowe obowiązki ważnego dowódcy. Inspektorat Wsparcia będzie miał co robić
Nad mobilnością wojsk ma czuwać Krajowy Koordynator ds. Mobilności Wojskowej. Funkcję tę pełnić będzie Szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, a działania prowadzić będzie Centrum Mobilności Wojskowej.
Koordynator ma m.in. wskazywać wąskie gardła, takie jak mosty o zbyt niskiej nośności, i prowadzić Centralny Rejestr Zdolności Transportowych, w którym znajdą się wojskowe i cywilne środki transportu niezbędne do realizacji zadań wojskowych. W stanie pełnej gotowości obronnej wojsko ma uzyskać pierwszeństwo w dostępie do infrastruktury transportowej na lądzie, w powietrzu i na wodzie.
Projekt przewiduje również, że transport wojskowy będzie mógł odbywać się w weekendy, święta i w nocy. W stanie pełnej gotowości obronnej uruchomienie transportu ma następować nawet w ciągu 12 godzin.
Specjalne rozwiązania dla pilnych inwestycji
Częścią projektu są także szczególne zasady pozyskiwania nieruchomości pod pilne inwestycje. Nieruchomości potrzebne do ich realizacji będą mogły przechodzić na rzecz Skarbu Państwa z dniem, w którym odpowiednia decyzja stanie się ostateczna. Właściciele otrzymają odszkodowanie.
Projekt przewiduje też możliwość wykupu nieruchomości w drodze umowy za cenę wyższą od rynkowej. W zależności od sytuacji może ona zostać powiększona o 20–40 proc. albo ustalona według wartości odtworzeniowej bez uwzględniania stopnia zużycia. Przy domach i mieszkaniach przewidziano dodatkowe rozwiązania związane z liczbą zamieszkujących je osób.
Na wyprowadzkę właściciele mają mieć co najmniej 60 dni. Inwestor pokryje również koszty przeprowadzki do 20 tys. zł, a w uzasadnionych przypadkach do 50 tys. zł.
MON nie podaje na razie konkretnego terminu zakończenia prac nad projektem. "Prace są prowadzone w możliwie szybkim tempie, z uwagi na znaczenie projektowanych rozwiązań dla bezpieczeństwa i zdolności obronnych państwa" - odpowiada resort obrony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.