Opiekun obozu dla dzieci skazany za tuszowanie pedofilii
Operacja Hellfire – uderzenie w przestępczość pedofilską (archiwum)
Źródło wideo: CBZC
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Sprawa dotyczy wydarzeń na letnim obozie dla dzieci zorganizowanym w 2022 roku w powiecie wyszkowskim. Jeden z nieletnich uczestników obozu padł ofiarą wykorzystania seksualnego przez osobę dorosłą.
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce poinformowała, że Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację od wyroku skazującego Jarosława Ś, który w lipcu 2023 roku został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw. Śledczy oskarżyli go o to, że nie powiadomił organów ścigania o wykorzystaniu seksualnym dziecka oraz udaremniał wszczęcie i prowadzenie postępowania karnego.
"Sąd nie podzielił argumentacji obrony i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji" - informuje w komunikacie Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Jesienią 2025 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia skazał Jarosława Ś. na łączną karę roku i ośmiu miesięcy więzienia. Orzekł wobec niego także zakaz zajmowania stanowisk związanych z nadzorem lub opieką nad osobami małoletnimi na okres ośmiu lat. Obciążył go też kosztami postępowania. Ten wyrok jest już prawomocny.
Zdaniem sądu, mężczyzna dowiedział się bezpośrednio od chłopca, że został on wykorzystany seksualnie przez dorosłego, ale nie zawiadomił o tej sprawie policji ani prokuratury. Dodatkowo, pomagał też sprawcy uniknąć odpowiedzialności karnej, ponieważ nakłaniał pokrzywdzonego, by nie przyznawał się do tego, co się stało przed innymi osobami oraz okłamywał wolontariuszy przebywających na obozie.
Poszukiwania podejrzanego
Podejrzanym o wykorzystanie uczestnika obozu wciąż przebywa na wolności. Zdaniem śledczych to Wojciech Marian Bednarski, który był na obozie zatrudniony jako kierowca. Prokuratura przedstawiła mu zaocznie zarzut dopuszczenia się przestępstwa o charakterze pedofilskim w warunkach recydywy.
Jak przekazała nam prok. Łukasiewicz, we wrześniu 2023 roku wystawiono za nim list gończy, ponieważ sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Miesiąc później poszukiwania na podstawie czerwonej dyfuzji rozpoczęło Krajowe Biuro Interpolu w Warszawie. Jest to mniej formalny środek niż czerwona nota, jednak ma ten sam cel, czyli poinformowanie służb innych krajów o poszukiwaniach danej osoby przez wymiar sprawiedliwości.
Natomiast w maju 2024 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał Europejski Nakaz Aresztowania.
Choć śledczy ujawnili dane i wizerunek mężczyzny, a wojewoda mazowiecki unieważnił jego paszport, pozostaje on nieuchwytny. - Aktualnie śledztwo jest zawieszone z uwagi na niemożność wykonania czynności z udziałem podejrzanego - informuje rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.