Znany aktywista skazany w Hongkongu. 10 lat za kratami
Sędzia William Tam Yiu-ho uznał podczas ogłoszenia wyroku, że czyn oskarżonego miał "poważny" charakter i odrzucił argumentację, jakoby jego rola w spisku była ograniczona. Za wymiar wyjściowy kary sąd przyjął 13 lat pozbawienia wolności, jednak obniżył ją do 10 lat ze względu na fakt, iż Wong przyznał się we wrześniu do winy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według prokuratury między lipcem a listopadem 2020 r. Wong spiskował z byłym deputowanym Nathanem Lawem, przebywającym obecnie w Wielkiej Brytanii, oraz innymi osobami. Śledczy zarzucili im apelowanie do władz innych państw i instytucji o nakładanie sankcji, blokady lub podejmowanie innych wrogich działań przeciwko Hongkongowi oraz Chinom.
Za zmowę z obcymi siłami grozi maksymalnie kara dożywotniego więzienia. We wrześniu obrońca Wonga, Derek Chan, wnosił o wyrok poniżej 10 lat, argumentując, że sprawa jego klienta jest mniej poważna niż przypadek magnata mediowego Jimmy’ego Laia, skazanego wcześniej w tym roku na 20 lat więzienia.
Wong przebywa w więzieniu nieprzerwanie od listopada 2020 r. Odsiaduje obecnie wyrok 4 lat i 8 miesięcy za spisek w celu dokonania działalności wywrotowej w ramach głośnego procesu 47 prodemokratycznych działaczy, którzy zorganizowali — jak określiły to władze — nielegalne prawybory. Planowo Wong miał zakończyć odsiadywanie tego wyroku w styczniu 2027 r.
Sąd orzekł, że na poczet obecnej kary 10 lat zostaną mu zaliczone dwa miesiące i dwa dni dotychczasowej kary. Oznacza to, że Wong prawdopodobnie pozostanie za kratkami do 2036 r., kiedy to skończy 40 lat, o ile nie uzyska złagodzenia wyroku. W Hongkongu więźniowie skazani za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu muszą spełnić surowsze warunki, aby uzyskać przedterminowe zwolnienie za dobre zachowanie — zaznacza niezależny portal Hong Kong Free Press (HKFP).
"Surowy wyrok wydany na podstawie bezpodstawnych zarzutów wobec Joshuę Wonga jest okrutny i niesprawiedliwy" — przekazała w oświadczeniu Elaine Pearson, dyrektorka na Azję organizacji Human Rights Watch (HRW). "Młodzi ludzie działający na rzecz zmian społecznych są atutem każdego dynamicznego społeczeństwa, ale rząd Hongkongu zamyka ich za kratkami" — dodała. HRW zaapelowało o "natychmiastowe uwolnienie" Wonga, dodając, że "rządy innych państw powinny potępić wyroki wydane wobec niego oraz innych niesłusznie zatrzymanych działaczy prodemokratycznych".
Jak podają lokalne media, na sali sądowej w czwartek obecni byli dyplomaci z kilku państw, w tym USA i Australii.
Byli działacze i przyjaciele Wonga, Louis Lee i Tiffany Chin, wychodząc z gmachu sądu, odmówili komentarza.
"Jako jego przyjaciele potrzebujemy czasu, żeby to przetrawić" — przekazali, cytowani przez HKFP.
Władze Chin narzuciły Hongkongowi przepisy bezpieczeństwa narodowego w 2020 r. po miesiącach masowych protestów przeciwko zacieśnianiu kontroli Pekinu nad miastem. Od tamtej pory na mocy przepisów władze rozprawiły się z ruchem demokratycznym, a większość wpływowych działaczy i setki obywateli trafili do aresztów i więzień lub wyjechali w obawie przed prześladowaniami.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.