Ampułka dostępna tylko w kilku aptekach. Ratuje życie ludzi i zwierząt
Pod koniec sierpnia na jednym z forów dotyczących Głowna pojawił się dramatyczny wpis jednej z mieszkanek, dotyczący jej psa ukąszonego przez żmiję zygzakowatą. Kobieta bezskutecznie próbowała ratować życie swojego czworonoga. "Piszę ku przestrodze. Uważajcie na siebie i swoich pupili podczas spacerów w lesie w Głownie i okolicach, ale również w innych terenach zielonych. Przedwczoraj mój pies został ukąszony przez żmiję i niestety przypłacił to życiem" - napisała kobieta. I dodała: "Chciałabym też zwrócić uwagę na problem, o którym wcześniej nie miałam pojęcia – w województwie łódzkim nie udało się znaleźć surowicy przeciw jadowi żmii. Z informacji, które otrzymałam, była ona dostępna jedynie w odległych miejscach, m.in. w okolicach Szczecina czy Gdyni. W takiej sytuacji liczy się każda minuta". Kobieta podkreśliła, że zdecydowała się napisać post, nie po to, żeby straszyć, ale żeby zwiększyć świadomość, w związku z między innym sezonem grzybowym. "Proszę wszystkich właścicieli psów o zwracanie uwagi na miejsca z wysoką trawą, zaroślami i nasłonecznionymi terenami, gdzie żmije mogą się wygrzewać. Jeśli zauważycie u swojego pupila nagły obrzęk, silny ból, osłabienie, wymioty lub inne niepokojące objawy po możliwym ukąszeniu, nie zwlekajcie z kontaktem z weterynarzem. W takich sytuacjach czas ma ogromne znaczenie. Mam nadzieję, że to ostrzeżenie pomoże komuś uniknąć podobnej tragedii. Uważajcie na siebie, swoje dzieci i swoje zwierzęta" - podsumowała mieszkanka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.