Marek Biernacki: szokuje mnie to, nie wyobrażam sobie Lecha Kaczyńskiego w tym PiS-ie
Przemysław Czarnek, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP
Oglądaj nowe odcinki programu "News Michalskiego" w każdy wtorek i czwartek w TVN24+.
Dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski we wtorek odsłonił kulisy interpelacji, jaką złożyli u premiera przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego i obu Konfederacji. Posłowie tych partii zwrócili się do premiera Donalda Tuska o zorganizowanie we Lwowie "polskiego Marszu Niepodległości".
Pomysł marszu we Lwowie. Biernacki: humbug polityczny
- Jestem bardzo wstrząśnięty tą interpelacją, szaleństwem, jakie ogarnia polską klasę polityczną - powiedział w programie "News Michalskiego" w TVN24+ poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Biernacki, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych, były szef MSWiA. Według niego, ten ruch posłów prawicy "pokazuje też, że Rosjanie wygrywają wojnę o umysły".
Marek Biernacki
Źródło zdjęcia: TVN24+
- W wojnie kognitywnej Rosjanie są dobrzy i widać, że znaleźli niszę, w którą weszli, gdzie napuszczają Polaków na Polaków i Polaków na Ukraińców - ocenił. Przypomniał też, że Ukraina toczy obronną wojnę z Rosją o swoją wolność. Jak podkreślił, nie można w trakcie wojny podejmować działań wywołujących "ferment".
Zdaniem Biernackiego, interpelacja prawicy to "kolejny humbug polityczny, który w inteligentny sposób stymuluje Rosja".
- Mnie szokuje Prawo i Sprawiedliwość. Znałem Lecha Kaczyńskiego bardzo dobrze, współpracowaliśmy. Nie wyobrażam sobie Lecha Kaczyńskiego w takim PiS-ie - powiedział. Dodał też, że dla byłego prezydenta racja stanu oraz bezpieczeństwo Polaków i państwa były najważniejsze.
Pod interpelacją podpisał się też poseł PiS Waldemar Andzel, wiceszef sejmowej komisji obrony narodowej, a do stycznia członek komisji ds. służb specjalnych. W ocenie Biernackiego poseł PiS musiał "zrobić to za zgodą partii". - Jest to za zgodą Jarosława Kaczyńskiego - wskazał.
"Duża różnica zdań" między Cenckiewiczem i Macierewiczem
Marek Biernacki komentował też sprawę Tomasza L., zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2022 r. byłego członka komisji likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. Akt oskarżenia wobec Tomasza L. przeanalizował reporter "Czarno na białym" Piotr Świerczek.
- Osoba, która jest oskarżona o to, że jest rosyjskim agentem, była w komisji likwidacyjnej WSI. Miała przeogromną wiedzę na temat działania polskich służb, zwłaszcza metodologii - powiedział.
Stwierdził też, że nikt nie chce się przyznać do tego, kto wprowadził Tomasza L. do komisji. Przewodniczącym powstałej w 2006 r. komisji likwidacyjnej był Sławomir Cenckiewicz. Równocześnie działała komisja weryfikacyjna WSI pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza.
Biernacki przekazał, że Cenckiewicz i Macierewicz odnosili się do sprawy Tomasza L. na komisji ds. służb specjalnych. - Pan profesor Cenckiewicz był bardzo pomocny, wskazywał pewne materiały, do których komisja mogła zajrzeć. Było widać [...] intencję, żeby tę sprawę wyjaśnić - dodał. Powiedział też, że odpowiedzialność Macierewicz zrzucał na Cenckiewicza i że doszło między politykami do "dużej różnicy zdań".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.