Gen. Polko po ciosie w Moskwę. Wskazał na strategię
Ukraiński atak dronowy na rafinerię w okolicach Moskwy potwierdza zdolność Kijowa do przejęcia inicjatywy w wojnie – ocenił były szef GROM gen. Roman Polko w rozmowie z PAP. Ekspert podkreślił, że kluczem nie jest spektakularność pojedynczego uderzenia, lecz wytrwałe kontynuowanie tej strategii.
Gen. Polko o ukraińskim ataku na Moskwę
Źródło zdjęć: © East News
– Myślę, że bardzo dobrze, że ten atak się udał; to jest kolejna taka operacja, która pokazuje, że Ukraina potrafi przejąć inicjatywę – powiedział gen. Roman Polko, w rozmowie z PAP.
Gen. Polko o ukraińskim ataku
W nocy z soboty na niedzielę ukraińskie drony trafiły w rafinerię Gazpromnieft – Moskiewska Rafineria Naftowa w rejonie Kapotni, wywołując pożar na terenie jednego z największych zakładów naftowych Rosji.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Były dowódca jednostki GROM ocenił to uderzenie jako kolejny dowód na to, że Ukraina jest zdolna do prowadzenia głębokich uderzeń na terytorium przeciwnika. Przypomniał, że strategię uderzeń w głąb Rosji wprowadzono jeszcze za czasów ministra obrony Mychajły Fedorowa, który został odwołany w lipcu.
– Teraz jest ona kontynuowana. Ale kluczem nie jest spektakularny atak, tylko po prostu wytrwały atak, czyli kontynuacja tego i zachowanie zdolności do prowadzenia tych uderzeń odwetowych – gen. Polko zaznaczył też, że atak zbiegł się z wyborami do rosyjskiej Dumy Państwowej. Zdaniem eksperta władze w Moskwie traktują je jako "sondaż" dotyczący odporności społeczeństwa na skutki wojny, którą przeciętni Rosjanie coraz wyraźniej zaczynają odczuwać.
– Ta strategia przede wszystkim uderza w rosyjską gospodarkę, która napędza przemysł zbrojeniowy. Uderza też w przeciętnego Rosjanina, który odczuwa niedostatek paliwa – powiedział Polko.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin opisał nocny atak jako "bezprecedensowy" i największy w historii skierowany na rosyjską stolicę. Podał, że od soboty Rosja zestrzeliła ponad 1,6 tys. dronów, w tym 450 lecących w kierunku stolicy. Ukraina przeprowadziła uderzenie zaledwie kilkanaście kilometrów od Kremla. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził zniszczenie jednego z kluczowych zakładów przemysłu naftowego Rosji oraz obiektu logistycznego wroga. "To miliardy dolarów, które napędzają machinę wojenną" – napisał Zełenski na X.
Pokój tylko z pozycji siły, nie przy stole negocjacyjnym
Gen. Polko odrzucił jako absurdalne oczekiwanie, że Putin podpisze porozumienie pokojowe pod wpływem nacisków amerykańskich negocjatorów. Wskazał, że jedyna realna droga do zakończenia konfliktu prowadzi przez wyczerpanie rosyjskich zasobów, a nie dyplomatyczne rozmowy.
– Tak, jak Ronald Reagan doprowadził do upadku Związku Sowieckiego, tak teraz też, tylko z pozycji siły można doprowadzić do sytuacji pokojowej – powiedział gen. Polko w rozmowie z PAP.
Ekspert zaznaczył przy tym, że Rosja już teraz zmaga się z poważnymi problemami wewnętrznymi, a cierpliwość oligarchów i rosyjskiego społeczeństwa ma swoje granice. Ukraińskie ataki dronowe są też, jak podkreślił generał, odpowiedzią na rosyjskie groźby pozbawienia Ukrainy prądu, wody i infrastruktury niezbędnej do normalnego funkcjonowania. Polko ocenił, że tego rodzaju działania rosyjskie nie są operacjami militarnymi w ścisłym sensie, lecz próbą wywołania katastrofy humanitarnej.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.