Haniebny ciąg zdarzeń. Wrogość Trumpa wobec Ukrainy przekroczyła granice. Niczym nie różni się od rosyjskiego agenta [OPINIA]
Jake Wallis Simons jest felietonistą i korespondentem zagranicznym "The Telegraph".
Czytaj nas częściej w Google
Czy Donald Trump jest rosyjskim agentem? Pytam, bo w weekend sytuacja wykroczyła już daleko poza granice żartu. W poście opublikowanym na Truth Social wysunął złośliwe oskarżenie, że ukraiński przywódca przedłuża wojnę dla korzyści finansowych. "Zełenskiemu to nie przeszkadza, a szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę wszystkie pieniądze, które, jak powszechnie wiadomo, otrzymuje od Europy, nie chce on zakończyć tej wojny i prawdopodobnie nigdy tego nie chciał" — wygłosił w gniewnej tyradzie.
Ta najnowsza złośliwość pod adresem prezydenta Ukrainy jest wynikiem haniebnego ciągu wydarzeń.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.