Jest postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej
Pawełczyk-Woicka o wpisie sędziego Dudzicza: ja bym takiego nie popełniła
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka była w latach 2018-2022 prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie, a następnie przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa w latach 2022-2026.
"Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Dagmary P.-W." – napisał na platformie X szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Dagmary P.-W.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) October 23, 2026
Postępowanie dotyczy zarzutu, że 22 października 2021 r. zarządziła przerwę w czynnościach służbowych sędziego Macieja Ferka bez podstawy faktycznej…
Jak napisał minister, obecne postępowanie dyscyplinarne dotyczy zarzutu, że 22 października 2021 roku sędzia zarządziła przerwę w czynnościach służbowych sędziego Macieja Ferka bez podstawy faktycznej i z naruszeniem artykułu Prawa o ustroju sądów powszechnych, regulującego natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego.
"W ocenie zastępcy rzecznika działanie to stanowiło oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa" - napisał Żurek i zaznaczył, że odpowiedzialność dyscyplinarna zostanie rozstrzygnięta w toku postępowania.
Sprawa odsunięcia od orzekania sędziego Ferka
Sprawa sędziego Ferka była jedną z głośniejszych opisywanych przed kilku laty spraw związanych z odmowami orzekania części sędziów w składach z sędziami rekomendowanymi przez Krajową Radę Sądownictwa przebudowaną po 2017 r., w czasach rządów PiS.
We wrześniu 2021 roku informowano, że 11 krakowskich sędziów odmówiło orzekania w składach, w których będą także sędziowie wybrani przez ówczesną KRS. Jednym z nich był sędzia Ferek. W październiku 2021 roku Ferek odmówił nadania klauzuli wykonalności wyrokowi wydanemu przez krakowski sąd okręgowy, który stał się prawomocny po rozpoznaniu apelacji.
Dagmara Pawełczyk-Woicka
Źródło zdjęcia: PAP
Powodem miało być to, że w składzie sędziowskim zasiadał sędzia awansowany z sądu okręgowego do sądu apelacyjnego na wniosek KRS wybranej w marcu 2018 r.
Następnie sędzia Pawełczyk-Woicka, wówczas prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, odsunęła od czynności służbowych na miesiąc sędziego Ferka, uzasadniając, że jego zachowanie "narusza powagę sądu, a także godzi w dobro obywateli i porządek prawny obowiązujący w Rzeczypospolitej Polskiej".
Blisko półtora roku później, pod koniec marca 2023 roku, Sąd Najwyższy zdecydował o przywróceniu do orzekania sędziego Ferka. Orzeczenie to wydała już następczyni zniesionej w międzyczasie Izby Dyscyplinarnej - Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Prawomocnie uchyliła ona wtedy uchwałę byłej Izby Dyscyplinarnej, w której zdecydowano o zawieszeniu sędziego Ferka i obniżeniu mu uposażenia o połowę.
Wtedy także uchylono zarządzenie prezes Sądu Okręgowego w Krakowie o odsunięciu sędziego od orzekania. Orzeczenie z marca 2023 roku wydał skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, któremu przewodniczył jej ówczesny prezes, sędzia Wiesław Kozielewicz.
Wyjaśnienia Pawełczyk-Woickiej
Odnosząc się do tej sprawy sędzia Pawełczyk-Woicka przekazała, że piątkowy wpis Żurka "dotyczy sprawy sędziego, który nie uznawał prawomocnego orzeczenia sądu apelacyjnego, pozbawiając stronę możliwości egzekwowania roszczenia". Dlatego, jak oceniła, "orzeczenie w samej swojej sentencji było formą zniewagi".
"Przepisy przewidywały najsurowsze kary dyscyplinarne dla sędziego wydającego takie orzeczenia. Moim obowiązkiem było odsunąć sędziego i zawiadomić sąd dyscyplinarny, który mógł uchylić moje zarządzenie. Sąd Najwyższy nie uchylił mojego zarządzenia, ale zawiesił sędziego" - napisała. Dlatego - jak podkreśliła - sprawę, o której poinformował Żurek, uznaje "za absurdalną".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.