Donald Trump naciska na Ukrainę. Wskazał, czego oczekuje. "Cały świat cierpi"
W tym miesiącu Donald Trump zaczął obwiniać Ukrainę o doprowadzenie do wzrostu światowych cen diesla w wyniku jej ataków na rosyjskie obiekty energetyczne. Według amerykańskiego prezydenta uderzenia te przyczyniły się do niedoboru tego paliwa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Trump: ta wojna musi się skończyć
Czytaj nas częściej w Google
W swoim najnowszym wpisie amerykański przywódca ponownie odniósł się do kwestii ukraińskich ataków na rosyjskie obiekty.
"Rosja niestety straciła kontrolę nad swoim przemysłem oleju napędowego z powodu wojny z Ukrainą. Wiele ich rafinerii zostało wysadzonych w powietrze i jest, przynajmniej tymczasowo, wyłączonych z eksploatacji" — czytamy we wpisie na platformie Truth Social.
Jak dodał Trump, "ta absurdalna i niekończąca się wojna z Ukrainą musi się zakończyć", bo "cały świat cierpi, ponieważ co miesiąc ginie 25 tys. osób, głównie żołnierzy". Prezydent USA swój wpis podsumował słowami: "Co za wstyd!".
Donald Trump / Truth Social
Wpis Donalda Trumpa
Trump wywiera nacisk na Zełenskiego
Kilka godzin wcześniej portal Axios donosił, że Zełenski i Trump przeprowadzili w niedzielę rozmowę telefoniczną. W jej trakcie prezydent USA powtarzał swoją prośbę o zaprzestanie przez siły ukraińskie ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej.
Po rozmowie z Trumpem Zełenski oświadczył w mediach społecznościowych, że spotka się we wtorek z prezydentem USA w Nowym Jorku, gdzie tego dnia zacznie się debata generalna w ramach 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Dodał, że rozmowy te "mogą wiele zmienić" w obliczu trwającej od ponad czterech lat wojny z Rosją i że Ukraina jest gotowa podjąć "poważne kroki" w celu osiągnięcia pokoju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.