Likwidacja dwukadencyjności wróci do Sejmu? Tusk: nie widzę problemu
Szef rządu był pytany o tę kwestię podczas konferencji w azjatyckim kraju.
– Wszyscy wiedzieli od wielu tygodni, że ja tego dnia wspólnie z ministrem finansów będę w Indiach. Dzień wcześniej uczestniczyłem, bardzo mi zależało na tym, żeby być na głosowaniach aborcyjnych i nie wiem, dlaczego to głosowanie nie odbyło się tego samego dnia, kiedy byliśmy w komplecie – powiedział Tusk.
DLA CIEBIE
Fiat na targach - przegląd modeli i nowości
DLA CIEBIE
Tusk proponuje ponowne głosowanie
– Ja nie widzę żadnego problemu w tym, żeby natychmiast wrócić do tego projektu, bo jeśli tylko techniczne względy zadecydowały, że zabrakło kilku głosów naszej delegacji, jednego głosu chyba PSL-u, kilku głosów chyba z klubu pani Pauliny Hennig-Kloski, to wróćmy jak najszybciej do tego i przegłosujmy to jeszcze raz – powiedział.
Pytany o pomysł PSL-u, by wprowadzić też dwukadencyjność w parlamencie, Tusk zauważył, że tu konieczna byłaby zmiana konstytucji. Przyznał jednak, że ma wątpliwości, podobnie jak jest krytyczny wobec dwukadencyjności w samorządach.
– Czasami jest tak, że w gminie jest naprawdę genialny wójt, jest od 20 lat i ludzie wiedzą, że on dobrze zarządza i oni na końcu wybierają. Referendum w Krakowie pokazało, że jak się nie podoba i są jakieś powody, to można zmienić takiego prezydenta, ale to jest wola ludzi – powiedział.
– Wolałbym, żeby to ludzie, wyborcy, decydowali i dlatego ja jestem dość ostrożny, jeśli chodzi o tę dwukadencyjność posłów. Ale ponieważ jestem posłem, nie chcę też we własnym interesie występować. Mi to jest właściwie dość obojętne – mówił Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.