Rosjanie zaatakują Polskę? "Mało prawdopodobny scenariusz"

- To jest scenariusz mało prawdopodobny, dlatego że Rosja nie chce otwierać drugiego frontu - stwierdził w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce wiceminister obrony Paweł Zalewski. W ten sposób odpowiedział na pytanie, czy w najbliższych tygodniach lub miesiącach Rosja może uderzyć bezpośrednio w Polskę.
- Rosjanie już od dłuższego czasu prowadzą wojnę hybrydową z NATO, która polega na wielu codziennych atakach cybernetycznych, na sabotażu i próbach sabotażu, ale również posuwają się do sygnalizacji przekraczającej sabotaż - do nich należy uderzenie w cel w Polsce rakietą manewrującą - stwierdził gość programu.
Wiceminister przyznał, że Rosjanie eskalują działania nie tylko po stronie ukraińskiej, ale także na Zachodzie, w tym w Polsce.
- Putin chce tej zimy przełamać obronę na froncie ukraińskim, ale chce też doprowadzić do zmęczenia społeczeństwa ukraińskiego. Chce, by przestało chcieć walczyć, by przestało popierać dalsze prowadzenie wojny. Chce również, bo to jest ta druga strona tego samego medalu, podważyć zaufanie obywateli do władz państw europejskich. Polska jest jednym z takich państw, ale nie jest sama: sabotaż w Niemczech pokazuje, że Niemcy też są na głównym celowniku rosyjskim. Chodzi też o to, żeby rozbić tę jedność Zachodu, która jest kluczowa, jeśli chodzi i o Ukrainę, i o cały Zachód. Dlatego eskalują na Ukrainie, ale także będą eskalowali w Europie, także w Polsce - tłumaczył.
Pytany, przez prowadzącego program Michała Wróblewskiego, czy ta wojna hybrydowa może przerodzić się w faktyczną wojnę na terenie Polski, odparł, że Rosja "nie chce pełnoskalowej wojny z NATO". - Natomiast to, co jest możliwe, to się dzieje: to są różnego rodzaju prowokacje, połączone z gigantyczną dezinformacją, które mają na celu wpłynąć na świadomość społeczną - stwierdził Paweł Zalewski.
- Trochę w tej działalności dezinformacyjnej uczestniczą ludzie, których trudno posądzać, że są jakimś instrumentem rosyjskim. Robią to pewnie z niewiedzy, złego rozeznania. Pamiętamy tę historię wokół drona, który został znaleziony na plaży, gdzie kilka poważnych osób sugerowało, że to jest dron polski. To od razu wywołało falę spekulacji. A to jest dron rosyjski, to zostało sprawdzone i potwierdzone - zapewnił wiceminister.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.