Bunt matki żołnierza. Ostrzega Putina przed wojną domową
Tatiana Sterchowa, matka rosyjskiego żołnierza zabitego w wojnie z Ukrainą, nagrała emocjonalne wideo z oskarżeniami pod adresem Władimira Putina. Kobieta ostrzegła przed wybuchem wojny domowej i zapowiedziała, że nie odda drugiego syna do wojska. Nagranie opublikował niezależny rosyjski portal "Chołod".
Sterchowa z przesłaniem do Putina
Źródło zdjęć: © PAP, X
Sterchowa przez rok i osiem miesięcy czekała na powrót syna, który zginął w wojnie z Ukrainą. W nagraniu, które trafiło do sieci za pośrednictwem niezależnego portalu "Chołod", zwróciła się bezpośrednio do rosyjskiego prezydenta z pytaniem o sens trwającej wojny.
- Co to się dzieje w naszej Rosji? Władimirze Władimirowiczu Putinie, co pan robi? Niszczycie naszych chłopaków! Niszczycie ich, zabijacie - zarzuciła mu. - Za co zabijają naszych synów? To znęcanie się! Putinie, kiedy to wszystko zakończysz? - dopytywała.
Komisariat wojskowy odmówił jej wypłaty zasiłku pogrzebowego w wysokości 60 tys. rubli, żądając oryginału dokumentu, który wcześniej sam zabrał w celu wystawienia aktu zgonu. Sterchowa określiła te 60 tys. rubli mianem "żebraczego zasiłku pogrzebowego".
Groźba wojny domowej i odmowa oddania kolejnego syna
Obok rozpaczy w nagraniu wyraźnie słychać też gniew i determinację. Sterchowa powiedziała, że słyszy o zbliżającej się mobilizacji, lecz kategorycznie odrzuciła możliwość wysłania na wojnę drugiego syna.
- Nie oddam mojego drugiego syna. Nie oddam! - krzyczała na nagraniu.
Kobieta zaapelowała też do innych rosyjskich matek, by "powstały", a pod adresem Putina skierowała jednoznaczne ostrzeżenie: - Chcecie wojny domowej? Wkrótce ją chyba dostaniecie - stwierdziła.
Sterchowa poruszyła również kwestię, którą nazwała systemową korupcją w rosyjskiej armii. Według jej relacji żołnierze są zmuszani do płacenia za podstawowe przywileje lub możliwość uniknięcia najbardziej niebezpiecznych zadań.
Rosyjskich dowódców określiła mianem "szakali", oskarżając ich o wzbogacanie się kosztem żołnierzy i ich rodzin — żołnierze mają płacić za urlopy i za uniknięcie skierowania na pierwszą linię frontu. Jak twierdziła, zarabiają na "łzach" rosyjskich matek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.