The Jerusalem PostIDF expected to reinforce West Bank presence amid violence surrounding Palestinian olive harvestCNN TürkAlfa'nın gelecek modelleri bu konseptte olacakPunchPHOTOS: COAS arrives Borno after Tinubu orders clearance of terrorist campsBollywood HungamaBMC demolishes parts of Ajay Devgn’s Juhu bungalow over alleged unauthorised construction: ReportsESPNNHL Power Rankings: Each team's biggest shock of the 2026-27 seasonInquirerMost wanted man in Oriental Mindoro falls; ex-rebel turns himself inZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioRai NewsIl Papa lascia l'ospedale nel primo pomeriggio, domani reciterà l'Angelus dal Palazzo apostolicoVarietyPathé Unveils Sofia Coppola’s ‘Marie Antoinette’ 4K Restoration as Sophie and Jérôme Seydoux Are Feted in LyonLa TerceraFrancia enfrenta nueva jornada de protestas: prevén 200 mil manifestantes y Gobierno refuerza seguridadTVN24Wiózł koparkę, zerwał linie energetyczne na odcinku 10 kilometrówFutura SciencesUn pansement capable d'attaquer les bactéries et de régénérer la peau ? Une innovation médicale se prépare
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Praktycznie odcięli miasto od świata. Idą dalej. Rebelianci Huti kontynuują ofensywę. "Bezpośrednie zagrożenie dla europejskiego handlu"

Translate

Minister spraw zagranicznych Jemenu Afrah Abdulaziz al-Zouba zaapelowała do Europejczyków o silniejsze wsparcie jej kraju w wojnie przeciwko wspieranym przez Iran rebeliantom Huti. — Konieczne są surowsze sankcje wobec podmiotów finansujących Huti, dostawców broni i sieci przemytników — powiedziała w wywiadzie dla "Walt Am Sonntag".

Konieczne jest ponadto — jej zdaniem — konkretne wsparcie jemeńskich sił zbrojnych i straży przybrzeżnej poprzez szkolenia, wyposażenie oraz wymianę informacji wywiadowczych. Należy też rozszerzyć pomoc humanitarną dla wysiedlonych rodzin i innych grup osób, które ucierpiały pod tyranią Huti.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

W czwartek agencje poinformacyjne podały, że szyiccy rebelianci Huti zaatakowali siedzibę uznanego na arenie międzynarodowej rządu w portowym mieście Aden. Pociski uderzyły w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksu budynków.

Zginęły dwie osoby. Według oficjalnych informacji członkowie rządu nie ucierpieli. Taiz, trzecie co do wielkości miasto Jemenu, jest otoczone przez bojowników Huti, a jego mieszkańcy są praktycznie odcięci od świata zewnętrznego.

Trwająca od 2015 r. wojna w Jemenie ponownie uległa eskalacji, gdy latem bojownicy Huti przejęli kontrolę nad dostępem do Morza Czerwonego. Od zeszłego tygodnia rząd wraz z sojuszniczymi milicjami próbuje odzyskać tzw. Bramę Łez, czyli cieśninę Bab al-Mandab. Przepływa przez nią około dwie trzecie wartości euroazjatyckiego handlu towarowego oraz prawie 15 proc. paliw przeznaczonych do globalnego zaopatrzenia w energię.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zouba w wywiadzie dla "Welt Am Sonntag" dała do zrozumienia, że odparcie rebeliantów z Jemen leży więc również w interesie Europy. — Dzięki bezpośredniemu wsparciu Iranu Huti stali się częścią rozległej sieci, która zagraża bezpieczeństwu międzynarodowemu — powiedziała.

Według niej milicja współpracuje również z grupami terrorystycznymi w Rogu Afryki, zagrażając w ten sposób dwóm najważniejszym morskim szlakom handlowym świata — cieśninie Bab al-Mandab i cieśninie Ormuz.

Zarzut systematycznej przemocy seksualnej

— To bezpośrednie zagrożenie dla europejskiego handlu, bezpieczeństwa energetycznego i stabilności gospodarczej — powiedziała Zouba. Bojownicy Huti oblegają Taiz, narażając życie milionów cywilów, rekrutują dzieci, utrudniają dostarczanie pomocy humanitarnej i atakują infrastrukturę cywilną. Formacja ta jest również oskarżana przez ONZ o systematyczną przemoc seksualną względem cywilów.

Zouba podziękowała za dotychczasową pomoc humanitarną. — Niemcy zajmują szczególne miejsce w sercach wielu Jemeńczyków — ze względu na swoje pryncypialne stanowisko, wieloletnią przyjaźń i niezawodne zaangażowanie na rzecz narodu jemeńskiego — powiedziała Zouba.

W 2025 r. Berlin przeznaczył około 25 mln euro (109 mln zł) na cele humanitarne w Jemenie. Pieniądze te nie trafiają do rządu, lecz do organizacji pomocowych. Niemcy wykluczyły również możliwość wykorzystania tych pieniędzy na wsparcie rządowych sił bezpieczeństwa.

Zouba podkreśliła, że Jemeńczycy nie chcą, by inni toczyli za nich walkę. — Prosimy o pomoc, aby zapewnić przyszłość, w której mieszkańcy Jemenu będą mogli żyć w pokoju — i w której nasza ukochana ojczyzna nie będzie już mogła być wykorzystywana do zagrażania światu.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.