Incydent przed sklepem w Suwałkach. Zabrał rower, bo pomylił go ze skradzionym
- Monitoring zarejestrował mężczyznę odjeżdżającego rowerem sprzed sklepu w Suwałkach.
- Wcześniej policjanci zabezpieczyli pozostawiony bez przypięcia jednoślad.
- Funkcjonariusze sprawdzają, jakie konsekwencje może ponieść mężczyzna, który pomyłkowo zabrał nie swój rower.
Policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży roweru sprzed jednego ze sklepów w Suwałkach. Nagranie monitoringu pokazało, że mężczyzna po wyjściu z zakupów podszedł do jednośladu stojącego przy wejściu, a następnie odjechał. Funkcjonariusze szybko ustalili jego adres i zapukali do drzwi.
Dlaczego mężczyzna pomylił rowery?
Mężczyzna tłumaczył, że rower przypominał jego własny, który miał zostać skradziony kilka dni wcześniej. Nie zgłosił jednak tamtej kradzieży. Policja nie potwierdziła też, czy do niej rzeczywiście doszło. Jeśli rower został zabrany, sprawca mógł później porzucić jednoślad.
Wcześniej funkcjonariusze znaleźli rower pozostawiony bez zabezpieczenia i przewieźli go do komendy. Z komunikatu wynika, że właścicielem tego jednośladu był właśnie mężczyzna, który odjechał sprzed sklepu innym rowerem.
"Podobieństwo miało być na tyle duże, że był przekonany, iż odzyskał swój własny rower" – podaje komunikat Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.
Policja analizuje odpowiedzialność za zabranie roweru
Ostatecznie oba rowery trafiły do właścicieli. Policjanci nadal ustalają, czy mężczyzna, który odjechał cudzym jednośladem, poniesie odpowiedzialność. Według TVN24 postępowanie w tej sprawie jeszcze się nie zakończyło. Policja przypomniała także, by prawidłowo zabezpieczać rowery, a kradzieże zgłaszać bez zwłoki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.