Znajomy Trumpa zwolniony z Departamentu Stanu w atmosferze skandalu
W czwartek jeden z urzędników Departamentu Stanu potwierdził w rozmowie z POLITICO, że Paolo Zampolli został zwolniony. Jak przekazał, status Zampollego "jako wysłannika został zniesiony i nie jest on już pracownikiem federalnym".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poproszony o komentarz w sprawie swojego zwolnienia, Zampolli przekazał krótkie oświadczenie. "Służba [prezydentowi Donaldowi Trumpowi] i Stanom Zjednoczonym była największym zaszczytem w moim życiu. Jestem głęboko wdzięczny prezydentowi Trumpowi, sekretarzowi Rubio i całemu zespołowi. Teraz nadszedł czas na kolejny rozdział — powrót do biznesu, budowanie relacji i zawieranie umów".
Czytaj nas częściej w Google
W krótkiej rozmowie telefonicznej z POLITICO przytoczył swoją rozmowę z Trumpem. Prezydent miał go zapytać: "Po co chcesz pracować w rządzie, skoro możesz zawierać te wszystkie umowy?".
Przyjaciel Trumpa zwolniony z Departamentu Stanu w atmosferze skandalu
Zampolli został zwolniony kilka godzin po tym, jak w czwartek POLITICO opublikowało artykuł opisujący trwający od miesięcy spór między nim a zastępcą sekretarza stanu Christopherem Landauem. Spór dotyczył m.in. podziału kompetencji i skutkował licznymi osobistymi atakami oraz oskarżeniami o zniesławienie. W wymianach e-mailowych między Zampollim a Landauem uczestniczyło nieraz kilkunastu urzędników.
Zampolli udzielił również POLITICO dwóch obszernych wywiadów, w których ostro skrytykował Landaua i twierdził, że "atakował [on go] od pierwszego dnia" i że "próbował niweczyć wszystko, co robiłem".
W latach 90. Zampolli pracował jako agent modelek. Reprezentował Melanię Trump [wówczas Melanię Knauss] i przedstawił ją Trumpowi. Zampolli został powołany do zarządu Kennedy Center podczas pierwszej kadencji Trumpa, a prezydent mianował go specjalnym przedstawicielem USA ds. partnerstw globalnych w swojej drugiej kadencji. Pełniąc tę funkcję, Zampolli miał reprezentować Stany Zjednoczone na światowych wydarzeniach kulturalnych oraz nawiązywać partnerstwa kulturalne na całym świecie.
Jednak według e-maili uzyskanych przez POLITICO, Zampolli znacznie wykroczył poza zakres swoich kompetencji i spotykał się z zagranicznymi urzędnikami, aby omawiać sprawy niezwiązane z kulturą.
W czerwcu Zampolli oskarżył Landaua o to, że był on źródłem przecieku informacji do "New York Timesa". Chociaż Zampolli nie sprecyzował, o jaki artykuł chodzi, podane przez niego szczegóły pokrywają się z marcowym artykułem "Timesa", w którym napisano, że Zampolli zwrócił się do Urzędu Imigracyjnego i Celnego (ICE) z prośbą o deportację Amandy Ungaro, matki jego syna, do Brazylii, co miałoby mu pomóc w uzyskaniu prawo do opieki nad dzieckiem. Zampolli zaprzeczył, jakoby zwrócił się w tej sprawie do ICE.
Landau zaprzeczył też, jakoby to on przekazał informacje "Timesowi", odpowiadając Zampollemu w e-mailu: "Pańskie groźby i oskarżenia stają się coraz bardziej dziwaczne, zniesławiające i nieodpowiednie do szerokiego rozpowszechniania. Nie mam pojęcia, o czym pan mówi".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.