Tak działa rosyjski wywiad w Polsce. „Część społeczeństwa tego nie rozumie”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 8 października (06:55)
„Nie chodzi im o to byśmy - przepraszam za kolokwializm - miziali się z Rosjanami, ale o to, żebyśmy nie lubili Ukraińców, Niemców czy Brukseli. I żeby podobała nam się polityka Trumpa i AfD. (...) Wiem, że spora część społeczeństwa tego nie rozumie, ale elity mają tego świadomość” - mówi Vincent V. Severski, były pułkownik polskiego wywiadu, a także autor książek szpiegowskich. Podkreśla, że służby wywiadowcze Rosji działają obecnie w Polsce na najwyższych obrotach.
Władimir Putin /Shutterstock
Zdaniem byłego pułkownika polskiego wywiadu celem Moskwy jest aktualnie wpływanie na nastroje społeczne, pogłębianie podziałów i osłabianie zaufania do zachodnich sojuszy. Służby od lat penetrują polskie środowiska polityczne, a szczególną uwagę poświęcają wykorzystywaniu antagonizmów polsko-ukraińskich oraz środowisk podatnych na dezinformację.
W obecnej sytuacji wszystkie służby wywiadowcze Rosji i instytucje pomocnicze działają w Polsce na najwyższych obrotach. Zakładam, że Rosjanie zmobilizowali wszystkie dostępne zasoby, wykorzystali wszystkie możliwości – podkreśla Severski w rozmowie z PAP.
Według Severskiego rosyjski wywiad stosuje wywiad agenturalny, satelitarny, działalność inspiracyjną i dezinformacyjną. Priorytetem jest m.in. antyukraińskie i antyniemieckie nastawienie polskiego społeczeństwa.
Nie chodzi im o to byśmy - przepraszam za kolokwializm - miziali się z Rosjanami, ale o to, żebyśmy nie lubili Ukraińców, Niemców czy Brukseli. I żeby podobała nam się polityka Trumpa i AfD. (...) To jest tak czytelne, że nie wymaga żadnego komentarza. Wiem, że spora część społeczeństwa tego nie rozumie, ale elity mają tego świadomość - ocenia Severski.
Antagonizmy polsko-ukraińskie jako narzędzie wpływu. „Sami do tego doprowadziliśmy”
Według byłego oficera rosyjski wywiad nie sięga po nowe metody, a wykorzystuje sprawdzone sposoby oddziaływania na społeczeństwa i pogłębiania istniejących konfliktów.
Nastroje antyukraińskie wśród polskiego społeczeństwa do swoich celów wykorzystywało już NKWD w okresie międzywojennym. I to bardzo skutecznie - mówi Severski.
Przypomina, że w okresie międzywojennym bolszewicy wykorzystywali ukraińską prawicową ekstremę w reakcji na rozwój współpracy polsko-ukraińskiej. Kiedy pod egidą Piłsudskiego rodziła się groźna dla interesów Rosji forma współpracy polsko-ukraińskiej, bolszewicy zaktywizowali prawicową ekstremę ukraińską. Obecnie wykorzystują przywiązanie Polaków do historii.
Rosjanie mają głębokie, powiedziałbym wielowiekowe, doświadczenie w rozgrywaniu różnych konfliktów na tle etnicznym czy narodowościowym pomiędzy Polakami a Ukraińcami - wskazuje.
Sami doprowadziliśmy do tego, że polityka historyczna stała się ważnym elementem polskiej państwowości, więc teraz ponosimy tego konsekwencje - mówi.
„Tacy ludzie w Polsce stanowią ok. 15 proc. społeczeństwa”
Jego zdaniem Rosji może zależeć na zorganizowaniu części elektoratu podatnego na teorie spiskowe, dezinformację i podważanie ustaleń nauki. Wymienia przy tym antyszczepionkowców, zwolenników teorii spiskowych oraz osoby kwestionujące podstawowe fundamenty współczesnej nauki, które określił jako „raczej prawicowe”.
Tacy podatni na manipulacje i zaprzeczający zdrowemu rozsądkowi ludzie są w każdym społeczeństwie. Możemy bezpiecznie założyć, że w Polsce stanowią ok. 15 proc. społeczeństwa, a taki odsetek w warunkach demokracji może zadecydować o polityce państwa, strategii, o najważniejszych kwestach dotyczących naszego istnienia. Rosjanie o tym doskonale wiedzą i te kilkanaście procent „hołubią” - zauważa.
Według niego Rosja stara się zjednoczyć tę część społeczeństwa wokół jakiejś idei, nadać tym ludziom sprawczość polityczną. Z punktu widzenia Kremla szczególnie użyteczne mogą być hasła uderzające w Unię Europejską i NATO.
Idea „suwerenizmu” jest z perspektywy Kremla wręcz idealna, bo bije w fundamenty naszego bezpieczeństwa czy nawet istnienia - w Unię Europejską, Sojusz Północnoatlantycki. To wymarzony parasol, pod którym można rozwijać antypaństwową działalność - ocenia.
Były pułkownik polskiego wywiadu wskazuje również wykorzystywanie ruchów politycznych i społecznych do operacji wpływu ma historyczne precedensy.
Rosjanie robili to w okresie Zimnej Wojny. ZSRR prowadził na Zachodzie zakrojoną na szeroką skalę akcję inspiracyjną i dezinformacyjną, wykorzystując do tego celu tamtejsze partie komunistyczne… - podkreśla.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.