Turyści zignorowali ostrzeżenia, więc nie miała litości. Niedźwiedzica odgryzła zderzak

Groźny incydent na malowniczej Trasie Transfogaraskiej w Rumunii. Ruch na górskiej trasie został niemal całkowicie sparaliżowany, bo kierowcy – zamiast jechać – zatrzymywali się, by podziwiać i fotografować niedźwiedzie spacerujące tuż przy drodze. W pewnym momencie jedna z niedźwiedzic, prawdopodobnie chroniąca swoje młode, podeszła do samochodu osobowego i... odgryzła jego tylny zderzak.
Na słynnej rumuńskiej trasie coraz częściej dochodzi do niebezpiecznych spotkań z dzikimi zwierzętami /Shutterstock
Droga DN7C każdego lata przyciąga tysiące turystów spragnionych zapierających dech w piersiach widoków i emocjonujących serpentyn w Górach Fogaraskich. Jednak popularność tej trasy ma swoją ciemną stronę – coraz częściej dochodzi tu do niebezpiecznych spotkań z dzikimi zwierzętami.
Chwila grozy na oczach kierowców
Do niecodziennego i groźnego incydentu doszło 22 sierpnia. Widok niedźwiedziej rodziny tak zafascynował kierowców, że zaczęli się zatrzymywać i robić zdjęcia. Ewidentnie nie spodobało się to niedźwiedzicy, która dała wyraz swojemu niezadowoleniu, podchodząc do jednego z samochodów i odgryzając tylny zderzak.
Całe zajście zostało nagrane i błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy.
„Efekt lekceważenia zasad”
W sieci zawrzało. Internauci nie szczędzili krytyki kierowcom, którzy zignorowali ostrzeżenia władz i zatrzymywali się przy dzikich zwierzętach.
„Za zdjęcie z niedźwiedziem można zapłacić wysoką cenę” – napisał jeden z komentujących. Inni żartowali, że ubezpieczyciel raczej nie pokryje szkód powstałych w wyniku spotkania z niedźwiedziem.
Rumuńskie niedźwiedzie – coraz bliżej ludzi
Rumuńskie władze od lat apelują, by nie dokarmiać niedźwiedzi i nie zbliżać się do nich. Mandaty za takie zachowanie są bardzo wysokie, a eksperci ostrzegają, że przyzwyczajanie dzikich zwierząt do obecności ludzi prowadzi do coraz groźniejszych sytuacji.
Problem potęguje fakt, że populacja niedźwiedzi brunatnych w Rumunii jest aż trzykrotnie większa, niż są w stanie pomieścić tamtejsze lasy. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się one w pobliżu dróg i miejsc uczęszczanych przez turystów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.